Park Narodowy Sekwoi – tam gdzie rosną sekwoje

Park Narodowy Sekwoi to takie miejsce trochę jak z bajki. Wygląda jak archetyp dziewiczego lasu żywcem przeniesiony tu z jakiejś niezamieszkałej, odległej planety. Jesteśmy jednak jak najbardziej na Ziemi, co szybko uświadamiają nam tłumy turystów, które tak jak i my chcą zobaczyć  największe drzewa na świecie. Park Narodowy Sekwoi to jednak nie tylko gigantyczne sekwoje, ale również wspaniale granitowe monolity, jeziora, wodospady, a przede wszystkim multum zwierzyny wszelakiej, z niedźwiedziami na czele. Myślę, że pierwsi biali osadnicy, którzy dotarli w to miejsce, musieli czuć jeszcze większą fascynację i zdumienie niż my – ludzie, którzy widzieli te cuda już wcześniej na zdjęciach.

Sekwoje olbrzymie naturalnie występują tylko w Kalifornii, rosną w pasie między 1500 a 2500 metrów na zachodnich stokach gór Sierra Nevada. Park Narodowy Sekwoi powstał tu już w 1890 r., by chronić te unikalne drzewa i był drugim po Yellowstone parkiem narodowym USA. Obecnie jest administrowany jako jedna jednostka z pobliskim parkiem Kings Canyon National Park.

 

 Park Narodowy Sekwoi

 

Pierwsze spotkanie białych osadników z sekwojami

Pierwszym z białych, który dotarł do Giant Forest, był niejaki Hale Tharp, poszukiwacz złota. Jak wiadomo, najlepsze przedsięwzięcia realizuje się ze szwagrem, dlatego też Tharp wraz ze szwagrem zbudowali chatkę w wydrążonym pniu sekwoi, porzucili poszukiwanie złota i zajęli się wypasem bydła. Chatka stoi do dzisiaj i można ją zwiedzać.

Z czasem niestety zaczęli przybywać nowi osadnicy. I co zrobili na widok wspaniałych majestatycznych sekwoi? Oczywiście chwycili za piły. Rozpoczęła się rzeź wielkich drzew. Cała akcja napędzana była pomysłem stworzenia w rejonie Giant Forest komuny utrzymującej się ze sprzedaży drewna sekwoi. Drewno okazało się jednak mizernej jakości, było bardzo miękkie i łatwo pękało. Nadawało się tylko na sztachety i zapałki. Niestety geniusze z komuny doszli do tego wniosku po ścięciu wielu drzew, których ilość mogła iść  nawet w tysiące. Dewastację zakończyło dopiero powstanie parku narodowego, przyszedł National Park Service i przepędził komunę z lasu. Wszystkich innych próbujących się tu osiedlić też.

 

 Park Narodowy Sekwoi

 

Klika słów o sekwojach

Sekwoje olbrzymie to prawdzie giganty. Mogą osiągać nawet 95 metrów wysokości, a ich waga może dobiegać do 200 ton. Ich obwód może mieć nawet 9 metrów. Największe drzewo na świecie, biorąc pod uwagę jego powierzchnię, to właśnie sekwoja rosnąca w Giant Forest zwana General Sherman. Drugie największe drzewo na świecie, General Grant, też rośnie w okolicy. 5 z 10 największych drzew na świecie znajduje się właśnie w Giant Forest. A dlaczego sekwoje są takie duże? Bo rosną bardzo szybko, młode drzewa nawet do dwóch metrów rocznie i rosną w zasadzie bez końca, Kres wzrostowi przynosi dopiero śmierć drzewa.

Sekwoje to też długowieczne drzewa, najstarsza znana sekwoja ma blisko, a może i ponad, 3250 lat. Dłużej od sekwoi żyją jedynie sosny długowieczne (bristlecone pines) i cyprysy patagońskie. Sekwoje są niezwykle odporne na działanie szkodników, grzybów, a nawet pożaru. Uśmierca je głównie wiatr. Stosunkowo łatwo wyrwać je z korzeniami, ponieważ system korzeniowy sekwoi jest dosyć płytki. Wiatr często łamie też korony drzew. Tak okaleczone drzewo powoli umiera. Drzewa wymagają też bardzo spulchnionej i wysoko mineralnej gleby, zadeptywanie ziemi wokół drzew też sprzyja ich obumieraniu, dlatego też niektóre okazy są zabezpieczone płotkami.

Kora sekwoi jest niezwykle gruba, w dole pnia może mieć 60 cm, znane są też drzewa z 90-centymetrową korą. Jest ona też niezwykle bogata w taniny, które działają aseptyczne, zabijając bakterie i grzyby. Kora sekwoi jest też niezwykle odporna na ogień. Pożar nie jest dla drzewa śmiercionośną siłą, a wręcz przeciwnie, życiodajną, ogień pomaga sekwoi się rozmnażać.

Jak rozmnaża się sekwoja? Pierwsze kwitnienie i pojawienie się szyszek następuje między 5 a 15 rokiem życia sekwoi. Szyszki dojrzewają przez 18-20 miesięcy i pozostają na drzewie do momentu aż wyschną i otworzą się pod wpływem ciepła. Czasem zamknięte szyszki pozostają na drzewie nawet 20 lat. Szyszki otwiera i uwalnia nasiona gorące powietrze, czasem może to być upalna pogoda, ale najczęściej pożar. Zdarza się też, że szyszki nadgryzają insekty i wtedy nasiona też się wysypują. Podsumowując, sekwoje raczej nie rozmnażają się bez pożaru. A pożar, wiadomo, to główny wróg lasu, z którym intensywnie się walczy.  Ta walka z ogniem spowodowała rozrost porostów i doprowadziła do tego, że przestały pojawiać się nowe sekwoje.

Teraz już wiadomo, że ogień ma zbawienny wpływ na rozwój sekwoi. Otwiera on sekwojowe szyszki, jak i wypala wszelką konkurencję na ziemi w postaci innych roślin. A sekwoje nie znoszą zacienienia i lubią rosnąć w pełnym słońcu. Pozostałości po spalonych roślinach dodatkowo użyźniają glebę, tworząc młodej sekwoi idealne warunki do wzrostu.

 

 Park Narodowy Sekwoi

tyle=”text-align: justify;”>Najlepsza pora na zwiedzanie parku

Park Narodowy Sekwoi leży dosyć wysoko, średnio na około 2000 metrów n.p.m. Zima więc trzyma tu dosyć długo i wcześnie się pojawia. Wiosną wciąż może leżeć tu śnieg, a niektóre drogi mogą być jeszcze zamknięte. Dopiero od połowy maja park rusza pełną parą, otwarte są wszystkie hotele, restauracje, sklepy, zaczyna jeździć parkowy autobus.

Od połowy września park ogranicza swoje serwisy, w każdej chwili może pojawić się śnieg. Zimą park jest otwarty, ale gdy w parku jest śnieg, trzeba obowiązkowo zakładać łańcuchy.

Latem w wyższych częściach parku temperatury są bardzo przyjemne, a drzewa dają dużo cienia. My za każdym razem (byliśmy w parku 4 razy) odwiedzaliśmy park latem. Tylko raz było naprawdę ciepło, pozostałe nasze wizyty upływały w przyjemnym chłodzie. Dlatego właśnie lato wydaje mi się najodpowiedniejszą porą na zwiedzanie Parku Narodowego Sekwoi.

 

Jak dojechać do Parku Narodowego Sekwoi?

Do parku możemy wjechać z dwóch stron, od południa od miasteczka Three Rivers (droga 198) i od zachodu od strony Fresno (droga 180). W obu przypadkach droga jest stroma i powoli wspina się do serca Parku Sekwoi na wysokość 2000 metrów.

Trasa od strony Three Rivers wymaga jednak znacznie więcej uwagi, bo jest węższa i ma więcej zakrętów, a co za tym idzie, jest bardziej niebezpieczna. Aktualnie, w związku z pracami drogowymi, samochody dłuższe niż 6,7 metra są zakazane na odcinku między Hospital Rock a Giant Forest. Ogólnie park zaleca, by samochody dłuższe niż 7,3 metra wybierały drogę od strony Fresno. Myślę, że w tych zaleceniach jest dużo racji, nasz Suburban XL mieścił się tutaj na styk. Do tego jeszcze widzieliśmy akcję ratunkową straży pożarnej przy przewróconym kamperze. Kamper nie wyrobił się na zakręcie i leżał na boku drogi blokując jeden pas ruchu. Gdyby przewrócił się na drugi bok, spadłby w przepaść.

Uważajcie też na hamulce w czasie drogi w dół, bardzo łatwo je tu przegrzać. Park zaleca hamowanie na tej drodze silnikiem. Kierowcy mało obeznani z jazdą w górskim terenie powinni co jakiś czas zatrzymać się w specjalnie do tego przygotowanych zatoczkach. Można trochę ochłonąć i wystudzić hamulce. 🙂 Do tego, jeśli wleczemy się blokując 5 i więcej samochodów, łamiemy w Kalifornii prawo. Zawalidrogi mają obowiązek zjechać w takim wypadku na bok. Starajmy się stawać tylko i wyłącznie w wyasfaltowanych zatoczkach, w przeciwnym razie poszycie może się zająć od naszego rozgrzanego podwozia i spowodować pożar.

Kto nie ma ochoty mierzyć się z krętymi, wąskimi drogami, ten może wykupić sobie z Visalii lub Three Rivers przejazd do Giant Forest. Autobus zabiera podróżnych z kilku miejsc w tych miastach, głównie spod tamtejszych hoteli. Shuttle operuje od końca maja do połowy września.

Autobus z Three Rivers i Visalii do Giant Forest zarezerwujecie tutaj:

https://www.sequoiashuttle.com/reservations/

 

Mniej więcej w tym samym czasie (dokładne daty podawane są co roku przez park) po centralnej części Sekwoi jeździ darmowy parkowy autobus. Wraz z autokarem dowożącym do parku, tworzy on całościowy system, który pozwala nam zrezygnować z własnego auta, jeśli interesuje nas tylko główna część parku.

 

Mapka przystanków

 

Gdzie się zatrzymać?

Jedynym hotelem na terenie Parku Sekwoi jest Wuksachi Lodge. Pozostałe trzy, John Muir Lodge, Grand Grove Cabins i Cedar Grove Lodge, znajdują się na terenie Kings Canyon. Wszystkie hotele są na przyzwoitym poziomie, co na terenach parkowych nie jest oczywistością. My jednak mieszkając w Wuksachi Lodge trochę się męczyliśmy, trudno było zaparkować, parking czasem wypadał kilkaset metrów od naszego pokoju. Do tego trzeba było taszczyć bagaże po schodach, gdyż hotel był dużo wyżej położony niż parking. Najgorsze było opróżnianie codziennie samochodu ze wszystkiego, co może przypaść do gustu niedźwiedziom, łącznie z kremem od słońca. I to uczucie, gdy w środku nocy uświadamiałeś sobie, że w schowku została paczka oreo… 🙂

Tutaj zarezerwujesz hotel na terenie parku i przeczytasz szczegółowo o oferowanych noclegach:

https://www.visitsequoia.com/lodging.aspx

Znacznie wygodniej mieszkało nam się w Visalii, normalny motel z parkingiem i brak niedźwiedziowego zagrożenia, to były duże plusy. W tym roku jednak (wrzesień 2018) Visalia bardzo nas rozczarowała. W mieście nie działała chyba żadna latarnia, a na każdym rogu stał jakiś menel i obcesowo żądał pieniędzy. Strach było w ogóle wychodzić z samochodu.

Zdecydowanie lepiej wypada Fresno, nocowaliśmy tu już kilka razy, w tym roku wracając z Sekwoi również (wrzesień 2018). To bardzo sympatyczne miasto, dużo sklepów, fajnych knajp.

Park Narodowy Sekwoi ma bardzo fajne kempingi, znakomicie wyposażone i we wspaniałych, zapewniających prywatność miejscach. Rezerwacji możemy dokonać na kempingach: Potwisha, Buckeye Flat, Lodgepole, Dorst Creek, Sunset i Sentinel na pół roku przed planowanym przyjazdem.

Kemping możecie zarezerwować tutaj:

https://www.recreation.gov/

Pozostałe kempingi, Sheep Creek, Moraine, Atwell Mill, Cold Springs, Crystal Springs, Canyon View i South Fork to miejsca first-come, first-served. W miesiącach letnich od czwartku do soboty  po południu niezwykle trudno zdobyć tu miejsce. Większe szanse są w tygodniu i po sezonie, mniej więcej od września.

 

 Park Narodowy Sekwoi

 

Uwaga na niedźwiedzie!

W żadnym parku, ani w Yellowstone, ani w Glacier nie widziałam tylu niedźwiedzi, co tutaj. Niedźwiedzie małe, duże, matki z małymi, baraszkujące niedźwiadki, Park Narodowy Sekwoi to istne niedźwiedzie królestwo. W tym parku macie wielką szansę na spotkanie misia.

Przemieszczając się po parku można trafić na misie dosłownie wszędzie, (spotkaliśmy je nawet na hotelowym parkingu przed Wuksachi Lodge) i o ile spotkanie w takiej sytuacji lub na szlaku nie jest specjalnie niebezpieczne, bo niedźwiedzie zajmują się wtedy swoimi sprawami, to już zjedzenie lunchu w plenerze jest igraniem z losem. 🙂 Na każdym stoliku piknikowym umieszczona jest informacja, żeby uważać, bo krążące w pobliżu misie będą starały ci się odebrać jedzenie. Do tego jeszcze jest zalecenie, że jedzenie trzeba zawsze trzymać w zasięgu ręki,. W przypadku ataku niedźwiedzia jedzenia należy bronić jak niepodległości i nie oddawać misiowi. Że co? Jak to, bronić jajka na twardo? Ano ponoć trzeba, bo miś może się przyzwyczaić do takiej formy zdobywania pożywienia.

To były najbardziej stresujące posiłki w naszym życiu. Drętwieliśmy na każdy trzask gałązki, a nawet powiew wiatru. Na wszelki wypadek trzymaliśmy otworzone drzwi w samochodzie i bagażnik, by w razie pojawienia się misia wszystko szybko wrzucić i sprawnie uciekać do samochodu. Byliśmy nawet o krok od przeprowadzenia próbnej ewakuacji. 🙂

Park ma jeszcze kilka intrygujących porad odnośnie misiów. Jeśli atakuje Cię niedźwiedź brązowy to masz paść na ziemię i udawać trupa, a jeśli czarny, to wręcz przeciwnie, masz mu przywalić w nos. Myślę, że w tak stresującej sytuacji jak atak niedźwiedzia, trudno na pierwszy rzut oka rozeznać, jaki miś nas atakuje i podjąć właściwą decyzję.

Rangerzy sugerują też, by z niedźwiedziem pogadać. Przemawiać do niego uspokajającym tonem, powoli się wycofując. Gdybyśmy mieli pod ręką „Syzyfowe Prace” można by było poczytać mu na głos, zapewne zapadłby w sen zimowy natychmiast, ale raczej nie podejrzewam nikogo o podróżowanie z dziełami Żeromskiego.

Jeśli niedźwiedź nie będzie chętny do rozmowy, starajmy się wyglądać na większego niż jesteśmy, podnosimy do góry ręce i próbujemy na czymś stanąć, by być wyżej. Nigdy nie wykonujemy gwałtownych ruchów. A co najważniejsze, nie uciekamy, ponieważ nasza ucieczka wzbudzi w niedźwiedziu instynkt łowcy, instynktownie pobiegnie za swoją ofiarą. Misie wyglądają na ociężałe, ale to znakomici biegacze, gdy nam zabraknie tchu, one wciąż będą w znakomitej formie. Jeśli niedźwiedź zacznie Cię gonić, zatrzymaj się i udawaj niezwyciężonego Możesz się ewentualnie przedstawić jako Chuck Norris, generalnie, korzystając z terminologii wojskowej, utrzymuj swoja pozycję. To ma ponoć zniechęcić niedźwiedzia, który uzna Cię za twardego zawodnika.

Nasze dotychczasowe kontakty z niedźwiedziami przebiegały bardzo przyjaźnie, misie czarne i brązowe kompletnie nie zwracały na nas uwagi, natomiast mama grizzly z młodym spotkana w Glacier NP zniknęła błyskawicznie niczym duch, zanim zdążyliśmy wyciągnąć aparat.

 

 Park Narodowy Sekwoi

 

 Park Narodowy Sekwoi

 

 Park Narodowy Sekwoi

 

Zwiedzamy Park Narodowy Sekwoi i Kings Canyon

Plan zwiedzania parku opiszę od strony Three Rivers, czyli drogi 198, bo zawsze od tej strony zwiedzaliśmy park. Wyjechanie potem z parku drogą w kierunku Fresno zmniejsza ryzyko przegrzania hamulców, bo droga jest mniej stroma.

Pierwszym punktem, na którym się zatrzymamy po wjeździe do Sekwoi, będzie Tunnel Rock, położony zaraz za Foothill Visitor Center. Tunnel Rock to gigantyczny głaz wsparty na dwóch innych, wszystkie razem tworzą niezwykle fotogeniczny tunel.

 

 Park Narodowy Sekwoi tunnel rock
Tunnel Rock

 

Następny nasz przystanek to Hospital Rock. Kiedyś była tu osada Indian Potwisha. Znajdziemy tu niezwykłej urody piktogramy w intensywnym czerwonym kolorze. Skała z piktogramami jest częściowo jaskinią dającą zupełnie zmyślne schronienie. Hale Tharps nazwał ją Hospital Rock, ponieważ Indianie leczyli tu jego szwagra, który zranił się w nogę, jak i pewnego trapera po postrzale z broni.

 

Wąska, kręta droga wynosi nas wysoko wprost do Giant Forest. Zanim dojedziemy do tej części parku, możemy tuż przed Giant Forest skręcić w lewo na drogę Cave Rd. prowadzącą do Crystal Cave. Samochody dłuższe niż 6,7 metra nie maja tu wstępu.  Crystal Cave to marmurowa jaskinia z imponującymi stalagmitami i stalaktytami. Jej ściany częściowo wypolerował podziemny strumień. Jaskinię można zwiedzać w czasie wycieczki z przewodnikiem. Standardowa wycieczka trwa ok 50 minut, dojście do jaskini z parkingu wymaga krótkiego, ale stromego spaceru. Teraz idziemy w dół, wracać będziemy pod górę. Dojście na miejsce zbiórki to ok. 15 minut. Dojazd do jaskini od General Highway zajmie nam około pół godziny.

Jaskinia jest niezwykle popularna, jeśli chcemy ją zwiedzać, warto kupić bilety zaraz po wjeździe do parku w Foothills Visitor Center lub w Giant Forest Museum albo wcześniej przez internet. Jest kilka rodzajów wycieczek do wykupienia, w tym tour dla grotołazów. Nawet latem panuje tu przenikliwy chłodek, w jaskini jest zawsze ok. 10 stopni C. Jaskinię można zwiedzać od końca maja do końca września. A czy warto? Jeśli nigdy nie byliście w podobnej jaskini, to warto. Jeśli byliście, to skupcie się lepiej na sekwojach.

Tu można zarezerwować wycieczkę do Crystal Cave:

https://www.recreation.gov/ticket/facility/251898

Teraz wyruszamy na eksplorację Giant Forest. W pierwszej kolejności ruszamy w kierunku Moro Rock drogą Crescent Meadow Rd. Tu warto zatrzymać się przy Auto Log, ogromnej powalonej sekwoi słynącej z tego, że można było spokojnie przejechać po niej samochodem niczym po autostradzie. Do dziś zachowało się sporo zdjęć pojazdów utrwalonych w trakcie przejazdu po pniu tej sekwoi. Obecnie taka przejażdżka jest już zakazana, pień jest już niestabilny. Zresztą,  kto to widział, by jeździć po sekwojach. 🙂

 

 Park Narodowy Sekwoi auto log
Auto Log
 Park Narodowy Sekwoi auto log
Auto Log

 

Na końcu drogi Crescent Meadow znajduje się jednokierunkowa pętelka, która doprowadzi nas do parkingu przy szlaku na szczyt Moro Rock. Zanim dojedziemy jednak do Moro Rock, zatrzymujemy się w małej zatoczce na 3-4 samochody. Stąd startuje mikro szlaczek do Hanging Rock. Kilkaset metrów pod górkę i jesteśmy na grani, na której znajduje się wielki granitowy głaz, a w dole możemy podziwiać fantastyczny widok na dolinę. W drodze do Hanging Rock pojawia się przed nami piękna panorama Moro Rock.

 

 Park Narodowy Sekwoi hanging rock
Hanging Rock
park narodowy sekwoi moro rock sequoia national park
Widok na Moro Rock ze szklaku

 

Następny nasz przystanek to Moro Rock. To wielki granitowy monolit górujący nad całym parkiem. Na szczyt prowadzi krótki (0,9 km w jedną stronę), ale stromy szlak. Do pokonania mamy 100 metrów różnicy wzniesień i 350 schodków zbudowanych jeszcze w 1930 roku przez Cywilny Korpus Ochrony Przyrody, takie nasze Hufce Pracy. Na schodkach czasem jest miejsce tylko na jednego człowieka, trzeba ostrożnie się mijać. Wszędzie są co prawda barierki, ale trzeba uważać na mniejsze dzieci. Ze szczytu Moro Rock mamy piękny widok na szczyty Great Western Divide. Widok często psuje zalegający tu smog z Los Angeles.

Pętelka do Moro Rock jest zamykana dla prywatnych samochodów w sezonie (koniec maja – początek września) w weekendy i święta, kursuje wtedy po tej drodze parkowy autobus.

 

 Park Narodowy Sekwoi moro rock sequoia national park
Nasza ekipa na Moro Rock
 Park Narodowy Sekwoi moro rock sequoia national park
Zdjęcie ze szklaku
 Park Narodowy Sekwoi moro rock sequoia national park
Widok ze szczytu Moro Rock

 

Wracamy na Crescent Meadow Rd. i nią docieramy do Tunnel Log. Tunnel Log to przewrócona sekwoja, w której wycięto otwór umożliwiający przejechanie nim samochodem. Sekwoja, która dzisiaj funkcjonuje jako tunel, przewróciła się w 1937, a wycięty w niej przejazd stał się jedną z głównych atrakcji parku. Wszyscy robią tu sobie, a raczej swojemu pojazdowi, zdjęcie.

 

 Park Narodowy Sekwoi tunnel log sequoia national park
Tunnel Log

 

Wyjeżdżamy spod sekwoi i kierujemy się do Tharps Log. Na końcu Crescent Meadow Rd. znajduje się spory parking i z niego ruszamy na szlak, który ma ok. 2,5km. Tharps Log to letni domek ranchera Tharpsa zbudowany w powalonej, wydrążonej sekwoi. Warto się tu przejść, to przepiękny spacer przez urokliwą łąkę Crescent Meadow, na której mamy dużą szansę na spotkanie misia. Po drodze czekają na nas Cleveland Tree, 34-ta pod względem wielkości sekwoja na świecie oraz Chimney Tree, gigantyczna sekwoja z wypalonym przez pożar wnętrzem pnia. Na powrocie szlak przechodzi przez Log Meadow, kolejną ukwieconą łąkę z z dużymi szansami na zobaczenie niedźwiedzia. Ten szlak można dowolnie rozszerzać, zahaczając o  High Sierra Trail i Trail of the Sequoias.

 

 Park Narodowy Sekwoi crescent meadow sequoia national park
Crescent Meadow

 

Wracamy na Generals Highway. Teraz możemy udać się do Giant Forest Museum, by zgłębić wiedzę na temat sekwoi. Duży parking znajduje się po drugiej stronie drogi. Przed muzeum stoi jedno z najpiękniejszych drzew w parku – The Sentinel, nie przegapcie go.

 

 Park Narodowy Sekwoi the sentinel sequoia national park
The Sentinel

 

Stąd też możemy ruszyć na szlak Big Trees Trail. To krótki, kilometrowy spacer wokół Round Meadow, znajdziecie tu kilka spektakularnych okazów sekwoi.

Po drugiej stronie drogi czekają na nas dwa fajne szlaki, Beetle Rock i Sunset Rock. Oba prowadzą na szczyty granitowych kopuł z niesamowitymi widokami na dolinę, oba szlaki swym klimatem przypominają Yosemite. Pierwszy ma 0,4 km, a drugi 3,2 km. Warto wybrać się przynajmniej na ten krótszy.

 

 Park Narodowy Sekwoi beetle rock sequoia national park
Beetle Rock

 

Teraz przed nami główna atrakcja parku – General Sherman Tree. Generał Sherman jest uznawany za największe drzewo, jak i również największy żyjący organizm na świecie, biorąc pod uwagę jego objętość. Przyjmuje się, że ma ok 2100 lat, choć niektórzy twierdzą, że znacznie więcej. Generał Sherman ma 84 metry wysokości, nie jest to jakoś szczególnie dużo, bo najwyższy na świecie – Hyperion ma 115,61m wysokości. Jego stanowisko jest jednak tajemnicą, wiadomo tylko, że rośnie w parku Redwood. Obwód Shermana wynosi 31,3 metra, ale waga już jest naprawdę imponująca, drzewo waży 1200-1300 ton. Drzewo w dalszym ciągu rośnie. Prowadzi do niego miejscami dosyć stromy szlak, ale do przejścia mamy jedynie ok. 1,5 kilometra. By zrobić sobie zdjęcie z Shermanem trzeba się ustawić w kolejkę. Wszędzie kłębią się tłumy, w kolejce można stać nawet i 20 minut.

 

 Park Narodowy Sekwoi general sherman tree sequoia national park
General Sherman

 

 

Od generała Shermana odchodzi Congres Trail, wzdłuż którego znajdują się największe sekwoje w parku. Szlak ma ok. 3,2 km. Zobaczymy tu między innymi Washington Tree, do 2005 drugie największe drzewo na świecie. Już w 2003 roku straciło część swojej korony w pożarze, a w 2005 złamało się pod ciężarem śniegu i z drugiego największego drzewa stało się niewielkim kadłubkiem. Na naszej trasie znajdzie się też   President Tree (czwarta największa sekwoja) i Lincoln Tree (piąta największa sekwoja). Ten spacer może nam zająć około godziny.

 

 Park Narodowy Sekwoi sequoia national park
Zdjęcie z Congress Trail
 Park Narodowy Sekwoi sequoia national park
Zdjęcie z Congress Trail

 

Dalej poruszamy się Generals Highway w kierunku Grant Grove. Następnym ciekawym pomysłem na fajny szlak jest Tokopah Falls Trail. Trasa marszu rozpoczyna się na kempingu Lodgepole zaraz za mostem Marble Fork i ma 2,7 km w jedna stronę. Poprowadzi nas ona do przepięknego spływającego kaskadami wodospadu Tokopah. Długość całej kaskady to aż 366 metrów.  Rejony wodospadu zamieszkuje gang świstaków nachalnie domagających się jedzenia, świstaki bardzo ładnie pozują do zdjęć. Sam szlak wiedzie lasem, a potem wśród granitowych klifów. My akurat trafiliśmy na suche lato i w wodospadzie nie było zbyt wiele wody, ale zazwyczaj ta kaskada to imponująca wodna kipiel.

 

 Park Narodowy Sekwoi tokopah falls sequoia national park
Tokopah Falls z wyjątkowo małą ilością wody
 Park Narodowy Sekwoi tokopah falls sequoia national park
Zdjęcie ze szlaku
 Park Narodowy Sekwoi sequoia national park
Członek gangu świstaków

 

Opuszczamy Park Narodowy Sekwoi i wjeżdżamy do Kings Canyon. Następnym ciekawym miejscem na naszej trasie będzie szczyt Big Baldy położony już w Kings Canyon. Reszta drogi przez Park Narodowy Sekwoi jest mało ciekawa, ponieważ przebiega głównie między kolejnymi motelami i kempingami. Big Baldy to granitowa kopuła z widokiem 360 stopni na góry Sierra Nevada ze szczytu. To jednak dłuższy szlak, prawie 9 km w obie strony, można się tu wybrać, gdy mamy więcej niż jeden dzień na zwiedzanie Parku Sekwoi.

Poruszając się dalej drogą Generals Highway docieramy do szlaku Big Stump Trail. To 3,2 – kilometrowa pętelka przez urocze łąki poprzecinane strumieniami, niestety główną „atrakcją” tego szlaku są pnie ściętych gigantycznych sekwoi. To swoista dokumentacja niszczycielskiej działalności człowieka, jaka miała tu miejsce, zanim ten teren został objęty ochroną. I martwy już dowód na to, że człowiek niewiele się uczy i zawsze znajdzie sobie coś do niszczenia.

Tuż przed Grant Grove możemy skręcić w prawo w drogę do Panoramic Point. Po przejściu 0,4 km czeka na nas jeden z najpiękniejszych widoków w Kings Canyon na wysokie górskie szczyty i jezioro Hume.

Teraz dojeżdżamy do Grant Grove i wybieramy się na króciutki spacer do drugiego największego drzewa na świecie o nazwie General Grant. Jakże inna tu panuje atmosfera niż przy Shermanie. Tu jest cisza, spokój, żadnych kolejek do zdjęć, można sobie z tym pięknym drzewem pobyć w samotności. Bo General Grant to niezwykle urodziwa sekwoja, smukła, o pięknej regularnej koronie. Obok Sentinel Tree to moje ulubione drzewo w obu parkach. General Grant ma 81,5 metra wysokości, a że nie jest taki stary, bo ma „tylko” ok. 1650 lat, to pewnie jeszcze sporo urośnie. Jego obwód wynosi 32,8 m, czyli jest nieco grubszy od Shermana.

 

 Park Narodowy Sekwoi general grant tree sequoia national park
General Grant

 

Szlak do Generała Granta zaczyna się przy dużym parkingu, skąd wyruszamy na 0,5-kilometrowy spacer Po drodze warto wejść do wnętrza drzewa nazywanego Fallen Monarch. To ogromna powalona sekwoja, można przejść się wydrążonym wnętrzem jej pnia, nawet nie trzeba się pochylać. Wzdłuż drogi będziemy mijać kolejne drzewa,  Tennessee Tree, Lightening Tree, Centennial Stump, Oregon Tree i California Tree. Centennial Stump to ogromny pień ściętej Sekwoi, której fragment wysłano do Filadelfii na Targi światowe w 1876 roku. Miał udowadniać, że sekwoje istnieją. Gdy dojdziemy do Generała Granta, możemy go obejrzeć ze wszystkich stron, bo szlak prowadzi dookoła drzewa.

 

park narodowy sekwoi fallen monarch
Fallen Monarch

 

Nasz spacer po Grant Grove możemy rozszerzyć o kilka szlaków, North Boundary Trail, North  Grove Trail i Dead Giant Loop Trail, ale to propozycja dla tych, co maja więcej niż jeden dzień w Parku Sekwoi.

 

park narodowy sekwoi
North Boundary Trail

 

Przy samym parkingu stoją jedne z najpiękniejszych sekwoi w całym parku. Pierwsze z nich to Twin Sisters, zrośnięte pniami olbrzymie sekwoje, kolejne warte uwagi drzewa to Happy Family, grupka częściowo zrośniętych ze sobą drzew.

W drodze do Kings Canyon możemy odbić na drogę do Chicago Stump, kolejnego drzewa ściętego tym razem na targi światowe w Chicago W 1897 roku. By zobaczyć ten gigantyczny pień musimy przejść kilometr o obie strony.

Może bardziej warto odwiedzić drzewo, które jeszcze stoi, podążając dalej drogą możemy podjechać do Boole Tree, szóstego największego drzewa na świecie. To co prawda 3,2 – kilometrowy spacer, ale bardzo piękny i z gwarancją samotności. Mało kto tu zagląda i możemy mieć to gigantyczne drzewo tylko dla siebie. Jest nieogrodzone, jesteśmy w stanie je podotykać i pobrać z niego trochę pozytywnej energii.

Powoli zjeżdżamy do Kings Canyon. To jedno z naszych ulubionych miejsc w USA, część naszej ekipy zakochana jest w tym kanionie bezgranicznie. Jeśli marzy się Wam zwiedzanie miejsc niezwykłej urody, bez tłoku i do tego łatwo dostępnych, to Kings Canyon jest do tego miejscem idealnym. To wielka szkoda, że rzadko trafia do planów i często jest pomijany.

Już na wjeździe do kanionu czeka nas boski widok, zatrzymujemy się na Junction View. Oprócz czarownej panoramy Sierra Nevada mamy tu widok na łączące się odnogi Kings River, prawdziwej dzikiej, górskiej rzeki.

 

park narodowy sekwoi junction view kings canyon
Junction View

 

Serpentynami zjeżdżamy na dno kanionu i dalej posuwamy się drogą położoną tuż przy rzece. Jest tu tak pięknie, że zatrzymujemy się co chwilę, by podziwiać spienioną wodę Kings River i jej kaskady  walące o rzeczne głazy i kamienie. Dla samego tego widoku warto odwiedzić Kings Canyon, bo takie prawdziwe dzikie górskie rzeki możemy podziwiać zwykle po przejściu długich szlaków, a tutaj jedziemy wzdłuż jednej z nich samochodem.

 

 park narodowy sekwoi kings river kings canyon
Kings River

 

W kanionie Kings też jest jaskinia – Boyden Cave. Niestety aktualnie jest zamknięta z powodu uszkodzeń po pożarze. Jeśli chcemy zobaczyć w tym rejonie jakąś jaskinię, zostaje nam  aktualnie Park Narodowy Sekwoi z jaskinią Crystal Cave.

Posuwając się dalej wzdłuż Kings River ściany kanionu powoli się zwężają. Na naszej trasie pojawiają się Grizzly Falls. To wspaniała wodna kaskada spływająca ze ścian Kings Canyon. Latem w wodospadzie jest jednak dużo mniej wody niż wiosną, ale i tak warto tu zajrzeć, bo urządzono tu urocze miejsce do piknikowania, można się tu zatrzymać na lunch.

 

 park narodowy sekwoi grizzly falls kings canyon
Grizzly Falls

 

Po 7 milach czeka na nas kolejny wodospad – Roaring River Falls, znajdujemy się już w Cedar Grove. Do wodospadu poprowadzi nas asfaltowa ścieżka o długości 400 metrów. Na jej końcu czeka na nas wspaniały wodospad składający się z dwóch kaskad płynących w skalnej rynnie. Wodospad wpływa do granitowego basenu ze szmaragdową, przejrzystą wodą.

 

 park narodowy sekwoi roaring river falls kings canyon
Roaring River Falls

 

Kolejną wielką atrakcją Cedar Grove jest łąka Zumwalt Meadow. Trudno nie roześmiać się na dźwięk tej nazwy, ale na spacer tą łąką trzeba się wybrać koniecznie. Jest tu po prostu bajecznie, rosną starożytne cedry, dzikie kwiaty, szemrze strumyk, wszystko w otoczeniu granitowych szczytów.

Parkowa droga kończy się pętlą, przy której zlokalizowano kilka dużych parkingów. Ma tu swój początek kilka szlaków w głąb Kings Canyon. Najpiękniejszym z nich i najbardziej godnym uwagi jest Mist Falls Trail. To dosyć długi szlak, bo ma 13 kilometrów w obie strony, ale warto zarezerwować na niego trochę czasu. Najpierw idziemy wzdłuż rzeki przez malownicze łąki, a potem wspinamy się w górę ku granitowym szczytom. Im wyżej, tym bardziej widoki przypominają Yosemite, a ludzi raczej niewiele. Ponieważ ciągle idziemy blisko rzeki, niestety towarzyszą nam komary. Co gorsza na ścieżce widziałam grzechotnika, przed którym z wrzaskiem salwowałam się ucieczką na pobliskie skały. Wszyscy inni rzucili się grzechotnika oglądać.

 

 park narodowy sekwoi mist falls trail kings canyon
Na szlaku do Mist Falls
 park narodowy sekwoi mist falls kings canyon
Mist Falls
 park narodowy sekwoi mist falls kings canyon
Relaks przy Mist Falls 

 

Wodospad słychać już z daleka, ogromne kaskady Kings River przelewają się przez głazy, a w skalnych zagłębieniach woda tworzy małe baseniki. Kuszą by do  nich wejść, ale jeden mocniejszy prąd może nas zmyć, a w odmętach tej rzeki to błyskawiczna i niechybna śmierć. W rzece natomiast dokonał żywota nasz obiektyw od aparatu, wypadł z plecaka, potoczył się do wody i w jednej sekundzie zniknął w kipieli. Była to połowa naszego wyjazdu i brak podstawowego obiektywu był wielkim kłopotem. Na szczęście po powrocie ze szlaku udało nam się zamówić identyczny, jedyny egzemplarz w USA, który dostarczono nam po 3 dniach do Yellowstone. Wieczorem celebrowaliśmy zakup nowego obiektywu, jednocześnie opłakiwaliśmy stratę starego i fury pieniędzy. Ostatecznie postanowiliśmy wypić „Za tych, co w wodospadzie!”.

 

Co zobaczyć, gdy na Park Narodowy Sekwoi mamy pół dnia:

  • Moro Rock
  • Tunnel Log
  • Big Trees Trail
  • General Sherman Tree
  • General Grant Tree

Co zobaczyć, gdy na Park Narodowy Sekwoi mamy cały dzień:

  • punkty powyżej plus
  • Hanging Rock
  • Beetle Rock
  • Kings Canyon (Grizzly Falls, Roaring River Falls, Zumwalt Meadow)



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *