Yosemite, atrakcje poza doliną

W tym poście zapraszam Was do zwiedzania atrakcji Parku Narodowego Yosemite (Yosemite National Park) położonych poza doliną. Najwięcej i najciekawsze znajdują się wzdłuż Tioga Road, czyli drogi numer 120. Jest ona zamykana na zimę zwykle w listopadzie i otwierana na wiosnę, zazwyczaj w połowie maja, chociaż zdarzały się i lata, gdy otwierano ją dopiero w lipcu. Jeśli planujemy przejazd Tioga Road o innej porze roku niż lato i wczesna jesień, to warto każdorazowo sprawdzić, czy jest ona otwarta.

Tu sprawdzisz status dróg w Yosemite: [LINK]

Tioga Road leży na 3000 tys. metrów, dlatego jest tu dużo zimniej niż w dolinie, warto zawsze mieć ze sobą coś z długim rękawem i kurtkę chroniącą od wiatru. Im bliżej doliny tym bardziej droga zmniejsza swą wysokość. Przy wschodnim krańcu ma prawie  kilometr mniej niż przy zachodnim.

Tioga Road warto przejechać dla samej Tioga Road. Droga prowadzi początkowo zboczami górskich szczytów nad malowniczymi przepaściami. Po pokonaniu odcinka, który dostarcza najwięcej adrenaliny mijamy dwa  jeziora, najpierw Ellery Lake, potem Tioga Lake. Przy którymś z nich możemy na chwile przystanąć i nieco się uspokoić. Intensywny niebieski kolor obu jezior dobrze działa na nadszarpnięte nerwy. Przy obu jeziorach są parkingi, można się zatrzymać na chwilę.

Jadąc dalej drogą 120 docieramy do Lembert Dome. To taki mały Half Domik, a może nawet Ćwierć Domik, wspinaczka nie jest trudna, bo góra ma jedno łagodne zbocze, a szlak jest niezbyt długi  (4,5 km w obie strony, 275 m różnicy wzniesień, 2-3 godziny). Dopiero tuż przed szczytem robi się trochę trudniej, bo nachylenie góry wzrasta, polecam trzymać się lewej strony, to łatwiejsza droga na szczyt. Widok z góry na granitowe szczyty Cathedral Peak, Unicorn Peak i Echo Peak, łąki, leśne pagórki jest powalający. Uwaga na silny wiatr!

Kolejnym punktem na naszej trasie są Tuolumne Meadows. To znakomite miejsce na spacer z dziećmi, idziemy przez ukwiecone łąki (najwięcej kwiecia jest późną wiosną i wczesnym latem), przechodzimy mosteczkami przez Toulumne River, podziwiamy granitowe szczyty Cathedral Peak i Lembert Dome. To bardzo relaksujące miejsce, ludzi jest tu niewiele.

 

Cathedral Lakes

Kontynuując marsz wzdłuż Tioga Road docieramy do jednego z najpiękniejszych szlaków w Yosemite – Cathedral Lakes. Warto wpisać go na listę „do zrobienia”, nas urzekł tak, że planujemy jeszcze tam wrócić.

Parking

Przy początku szlaku jest mała zatoczka na kilka samochodów, w pełni legalne jest parkowanie na brzegu drogi, im wcześniej przyjedziesz, tym bliżej szlaku zostawisz swój samochód.

Długość szlaku

do Lower Cathedral Lakes 11km w obie strony, 240 m różnicy wzniesień

do Upper Cathedral Lakes 13 km w obie strony, 335 m różnicy wzniesień

4-6 godzin, ale warto zaplanować cały dzień, by posiedzieć nad jeziorami i nigdzie się nie spieszyć.

Szlak Cathedral Lakes prowadzi do dwóch przepięknych jezior położonych przy Cathedral Peak. Z niezrozumiałych powodów większość ludzi chodzi tylko do Lower Cathedral Lake, kiedy to Upper jest tym najpiękniejszym. Na Cathedral Lakes byliśmy w miesiącu sierpniu.

Opis szlaku

Szlak przez pierwszy kilometr wiedzie bardzo stromo w górę i po kilkuset metrach mamy dosyć. Na szczęście jest przyjemnie chłodno, jest dużo cienia, bo idziemy przez las, komarów nie ma. Jest naprawdę bardzo ciężko i zaczynamy się zastanawiać, czy damy radę, jeśli tak ma wyglądać następne 6 kilometrów. Część idących przed nami ludzi zawraca. My się jednak nie poddajemy, z wcześniejszego oglądu szlaku w Google Earth wiem, że potem powinno być lepiej. I rzeczywiście, po około półtora kilometra straszliwa stromizna się kończy  i pojawiają się   momenty, gdy idziemy zupełnie po płaskim. Szlak jednak ustawicznie idzie w górę, ale już łagodnie. Z radością konstatujemy, że z powrotem będzie już z górki.

Dochodzimy do rozgałęzienia szlaku, w prawo do Lower, w lewo do Upper. Idziemy najpierw do dolnego jeziora. W pewnym momencie szlak zaczyna iść w dół, a to nieuchronny znak, że zbliżamy się do Lower Cathedral Lake. Z lasu wychodzimy na otwartą przestrzeń i idziemy podmokłymi łąkami w kierunku granitowych szczytów. To pod nimi, w skalnej niecce, znajduje się jezioro.

Jest ono absolutnie przepiękne, z jednej strony otacza je granitowa ściana, z drugiej mamy rewelacyjny dostęp do jeziora. Wyszukujemy sobie ustronne miejsce na odpoczynek, pomimo zimna dzieci oczywiście postanawiają wejść do wody. W końcu wszyscy moczymy nogi w krystalicznie czystej lodowatej wodzie. Teraz czas na sen, układamy się nad brzegiem jeziora i z widokiem za milion dolarów zasypiamy.

 

yosemite
Na szlaku do Cathedral Lakes
yosemite
Łąka przed Lower Cathedral Lake
yosemite
Lower Cathedral Lake
yosemite
Lower Catherdral Lake i Cathedral Peak
yosemite
Zimno, ale i tak wchodzimy do wody.

Po krótkiej drzemce i drugim śniadaniu nadszedł czas, by wybrać się do Upper Cathedral Lake. Chociaż na szlaku do niższego jeziora nie było zbyt wielu ludzi, do Upper nie idzie już nikt. Generalnie szlaki prowadzące z Tioga Road w porównaniu z doliną Yosemite sprawiają wrażenie jakby panowało na nich morowe powietrze, niektóre po prostu świecą pustkami. Tak było i teraz. W pewnym momencie nawet nie wiedzieliśmy, dokąd iść dalej, bo w dolinie Yosemite człowiek zwykle podąża za masą ludzką, a tutaj nikogo, tylko my i podmokła łąka. Był jeszcze Cathedral Peak, wiedzieliśmy, że gdzieś koło niego jest drugie jezioro. Orientowanie się na Cathedral Peak szybko pozwoliło nam je znaleźć.

Co tu dużo mówić, widok był jeszcze piękniejszy niż sobie wyobrażaliśmy. Z jednej strony jezioro okalał granitowy brzeg, a drugiej las, z trzeciej łąka, a nad nim górował Cathedral Peak. Posiedzieliśmy chwilę nad jeziorem, ale trzeba było wracać, bo przed nami, poza powrotem, była jeszcze jazda do Mommoth Lakes. Uznaliśmy, że Cathedral Lakes to miejsce, do którego koniecznie musimy wrócić.

 

yosemite
Zbliżamy się do Upper Cathedral Lake
yosemite
Upper Cathedral Lake i Cathedral Peak
yosemite
Upper Cathedral Lake

 

Tenaya Lake

Następny przystanek przy Tioga Road to Tenaya Lake. To wspaniale miejsce dla rodzin z dziećmi, bo wokół jeziora można się przejść krótkim szlakiem, a potem posiedzieć na piaszczystej plaży.

Parking

Możemy zaparkować po wschodniej części jeziora zaraz za Tenaya Picnic Area, jest tu zatoczka, można parkować na brzegu drogi. Drugi parking przy jeziorze jest przy jego zachodnim końcu przy szlaku Sunrise, tu też jest zatoczka i również można zostawić samochód przy drodze.

Długość szlaku

4 km jeśli chcemy zrobić pętelkę wokół jeziora, ale spokojnie możemy przejść tyle, na ile mamy ochotę, unikniemy wtedy powrotu do samochodu wzdłuż jezdni.

Jezioro Tenaya zawdzięcza swoją nazwę wodzowi Tenaya, który przewodził plemieniu Ahwahnechee zamieszkującemu dolinę Yosemite. Ludzie przyjeżdżają tu głównie po relaks, wzdłuż jego brzegów rozkładają kocyki, wieszają hamaki, kąpią się i opalają. Woda jest raczej zimna, ale i tak znajduje swoich amatorów. Na wschodnim brzegu jeziora jest ładna piaszczysta plaża, woda tu jest płytka, szybciej się nagrzewa, dzieci mogą się tutaj popluskać.

yosemite
Tenaya Lake i kolekcja butów znanej marki
yosemite
Tenaya Lake o zachodzie słońca

 

 

Clouds Rest

Zaraz za Tenaya Lake zaczyna się szlak Clouds Rest. To drugi najtrudniejszy szlak w Yosemite po Half Dome.

Parking

Samochód zostawiamy w zatoczce przy szlaku oznaczonej Sunrise. Możemy zaparkować też wzdłuż drogi.

Długość szlaku

23,5 km w obie strony, 540 metrów różnicy wzniesień, 8-10 godzin

Clouds Rest to trudny szlak, często traktowany jako alternatywa dla Half Dome. Nie potrzeba tu na szczęście permitu, ale bez dobrej kondycji trudno będzie wejść na szczyt. Clouds Rest ma jeszcze tę przewagę nad Half Dome, że jest od niego wyższe, a widoki ze szczytu są nieporównanie bardziej spetakularne, między innymi mamy tu widok właśnie na Half Dome. Ludzie z lękiem wysokości mogą czuć się na końcówce szlaku nieswojo, bo idziemy wąską granią z przepaściami po bokach.  Clouds Rest było już w naszych planach, ale po Cathedral Lakes, które dały nam dosyć w kość, nie bardzo widzieliśmy się na takim trudnym szlaku. Mapy, opis szlaku i wszystkie materiały  mamy przygotowane, czekają na kolejną naszą wizytę w Yosemite.

 

Olmsted Point

To moje ulubione miejsce w Yosemite i następny przystanek wzdłuż Tioga Road.

Parking

spora zatoczka przy szlaku, przeważnie są wolne miejsca

Długość szlaku

Do przejścia mamy ok. 0,5 km w obie strony, a jeśli nie mamy ochoty na spacer to wystarczająco dobry widok jest z samego punktu.

Olmsted Point to absolutna perełka Yosemite, na końcu krótkiego szlaku dochodzimy do urwiska, skąd mamy fantastyczny widok na Half Dome i Clouds Rest. Po drodze mijamy okrągłe głazy i kształtne sosny sprawiające wrażenie jakby wyrastały wprost ze skalnego podłoża. Jest tutaj dosyć wysoko i daleko od wszelkiej cywilizacji, dlatego wybraliśmy to miejsce na nocną obserwację perseidów.

Na Olmsted Point nie ma dużo ludzi, ale naszą uwagę przykuła samotna górka po drugiej stronie drogi. Postanowiliśmy się na nią wspiąć i chociaż momentami było stromo, poszło nam to bardzo sprawnie. Na szczycie zatkało nas z wrażenia, człowiek mógł się tu poczuć jak king of the world. W dole u naszych stóp mieliśmy Half Dome i wszystkie inne szczyty Yosemite oraz Tenaya Lake wyglądające jak szafir. Wypatrzyliśmy też początek pożaru, który potem dręczył tę część Yosemite. Koniecznie zabierzcie tu dzieci, niech się poczują jak zdobywcy świata.

Oczywiście na górze poza nami nie było nikogo, ale turyści na dole zdążyli nas już wypatrzeć i zwartą ławą ruszyli naszym śladem. To był sygnał, by wracać.

 

yosemite
Olmsted Point, widok na Half Dome
yosemite
Olmsted Point

 

yosemite
Widok z górki po drugiej stronie drogi
yosemite
Tenaya Lake z górki przy Olmsted Point, w tle zalążek pożaru

 

Toulumne Grove

Przy Tioga Road, udając się na krótki szlak, możemy podziwiać nawet sekwoje. Warto odwiedzić Toulumne Grove, bo nie będziemy mieć tu kłopotu z parkowaniem i ludzi jak na Yosemite jest tu mało.

Parking

duży parking przy szlaku oznakowany Toulumne Grove

Długość szlaku

4 km w obie strony, 120 m różnicy wzniesień, 1,5-2,5 godziny

Szlak jest bardzo prosty, niestety na początku mamy z górki, a z powrotem pod górkę, czego w tej kolejności bardzo nie lubię. Pierwsze drzewa spotykamy już po ok 0,4 kilometra.  Sekwoje są tu imponującej wielkości,  niektóre leżą powalone i możemy oglądać ich gigantyczne korzenie, jest tu też sławne Tunnel Tree – pień sekwoi, przez który możemy sobie przechodzić. Możemy zabrać ze sobą coś do jedzenia i zrobić sobie piknik w cieniu sekwoi. To miejsce to wielka frajda dla dzieci.

 

yosemite
Sekwoja w Toulumne Grove

 

Hetch Hetchy i wodospady

Jeśli chcielibyście być w Yosemite  w pięknym miejscu zupełnie sami to wybierzcie się do Hetch Hetchy.

Dolina Hetch Hetchy słynęła ze swego piękna i porównywano ją z doliną Yosemite. Niestety w roku 1923 zbudowano tu tamę O’Shaughnessy  i spiętrzone wody rzeki Toulumne zalały dolinę Hetch Hetchy. Dolina zniknęła pod wodą, za to powstało malownicze jezioro okolone ze wszystkich stron granitowymi skałami. Ze skał spływają jedne z najwyższych wodospadów Ameryki Pólnocnej – Tueeulala i Wapama Falls. Wedrując do Wapama Falls ten pierwszy miniemy po drodze, o ile nie będzie już wyschnięty.

 

yosemite
Dolina Hetch Hetchy przed budową tamy

 

Jak dojechać?

Z drogi nr 120, która tutaj już nie nazywa się Tioga tylko Big Oak Flat Road, ale wciąż jest drogą nr. 120, tuż za Yosemite National Park Big Oak Flat Entrance skręcamy w drogę Evergreen Road. Po około 12 kilometrach droga zaczyna nazywać się Hetch Hetchy Road, potem nie wiedzieć czemu znów Evergreen Road, potem znowu Hetch Hetchy i tak w kółko. Mam wrażenie, że jest to przemyślane działanie mające na celu utrudnić drogę do strategicznego obiektu jakim jest tama O’Shaughnessy i wywieść w pole ewentualnych złoczyńców, o ile mają IQ znacznie poniżej przeciętnej. 😉

Parking

Z tych samych chyba powodów, co powyżej, parking nie jest w żaden sposób oznakowany, parkujemy w zatoczce zaraz przy tamie.

Długość szlaku

9 km w obie strony, 60 m różnicy wzniesień, 3-4 godziny

Po zaparkowaniu samochodu przechodzimy na drugą stronę tamy i podążamy dalej północnym brzegiem jeziora. Szlak jest z kategorii spacerowych, a na tym spacerze jesteśmy tylko my, oprócz nas nie ma tu dosłownie nikogo, nie do uwierzenia, że jesteśmy w Yosemite.

Pierwszym wodospadem, który powinniśmy minąć jest Tueeulala Fall. Niestety nie mieliśmy okazji go zobaczyć, bo podczas naszej czerwcowej wizyty została po nim tylko mokra plama na zboczu, wysechł praktycznie całkowicie. Wodospad ten jest całkowicie nieprzewidywalny, może zaniknąć już w maju, a może dziarsko płynąć w czerwcu, wszystko zależy od ilości śniegu, jaka nagromadziła się w czasie zimy.

Po obejrzeniu mokrej plamy po wodospadzie, martwiliśmy się, co zastaniemy przy kolejnym. Tu jednak dopisało nam szczęście, Wapama Falls wciąż płynęły. Wodospad Wapama składa się z trzech kaskad, z czego pierwsza jest ze szlaku słabo widoczna. Przy wodospadzie jest mostek, z którego możemy podziwiać kaskady wody. Jeśli woda przelewa się przez mostek, nie wolno na niego wchodzić. W czerwcu 2011 zginęło tu dwóch wędrowców, stali na mostku, silny nurt wodospadu zmył ich razem z mostkiem do jeziora.

My jednak byliśmy w czasie, gdy woda już szaleńczo nie płynęła, spokojnie mogliśmy zejść do wodospadu i pomoczyć nogi w lodowatej wodzie. Było bosko!

Bardzo polecam odwiedzenie Hetch Hetchy, to wspaniały oddech po tłumach w dolinie, a jezioro należy do najpiękniejszych, jakie w życiu widziałam.

 

yosemite
Jezioro Hetch Hetchy
yosemite
Na szlaku do wodospadu Wapama
yosemite
Jezioro i drzewo
yosemite
Wapama Falls na granicy wyschnięcia
yosemite
Wapama Falls, idealne miejsce na odpoczynek i moczenie nóg

 

Mariposa Grove

Mariposa Grove to kolejne warte odwiedzenia miejsce poza samą doliną. Znajduje się 3,5 km za wschodnim wjazdem do Yosemite, po wjeździe do parku należy od razu skręcić w prawo. Mariposa Grove to największe skupisko sekwoi w Yosemite, największe i najbardziej zatłoczone.

Parking

Przy szlaku jest duży parking, ale bardzo często nie ma na nim miejsc. W przypadku przepełnienia parkingu droga na szlak jest blokowana. Można wtedy skorzystać z darmowego parkowego autobusu, który zawiezie nas na miejsce.

Długość szlaku

Długość szlaku zależy tylko i wyłącznie od tego, jak daleko chcemy spacerować wśród sekwoi. Do Olbrzyma Grizzly jest ok 0,5 km.

W Mariposa Grove można podziwiać jedne z najstarszych sekwoi, np. Olbrzyma Grizzly (Grizzly Giant), który ma 1800 lat i 27 metrów obwodu. Ta sekwoja należy do największych na świecie, jest na 25. miejscu wśród sekwoi gigantów. Oczywiście tu też spotkamy Tunnel Tree. Sekwoje w Mariposa Grove są tak imponujące, że możemy wybrać to miejsce, gdy zabraknie nam czasu na Sequoia National Monument.

 

O zwiedzaniu Doliny Yosemite przeczytasz tutaj:

 

Yosemite National Park, zwiedzamy dolinę Yosemite




2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *