Podróż z dzieckiem do USA

Bryce Canyon National Park

Bryce Canyon moje dzieci pokochały od pierwszego wejrzenia i do pierwszej krwi, bo tu w czasie szaleństw na skałkach po raz pierwszy w USA zostały zdarte kolana. W niczym to jednak nie przeszkodziło, bo zaraz po założeniu opatrunku pognały dalej. Zresztą trudno im się dziwić, gdyż co chwila park oferuje coć nowego. A to grota, a to tunel, dalej wodospad, potem łuk skalny, pod którym świetnie się pełza, dalej iglice do wspinania i skałki do wskakiwania, po prostu raj dla dzieci.

W Bryce Canyon warto wybrać się z dzieciakami na szlak Mossy Cave. To piękny spacer wśród pinakli do wodospadu na końcu szlaku. Dla dzieci ten wodospad to dodatkowa atrakcja, gdyż można się tu  popluskać w wodzie w upalny dzień.

Najfajniejszy szlak dla dzieci to schodzący na dno kanionu Queens Garden Trail. Jest stosunkowo prosty z mnóstwem fajnych skałek do wspinaczki. Na górę możecie wrócić szlakiem Navajo Loop lub znacznie bardziej stromym Wall Street. W przypadku młodszych dzieci polecam tę pierwszą opcję.

Wszystkie informacje o Bryce Canyon i zwiedzaniu parku znajdziecie tutaj:

Zwiedzamy Bryce Canyon

Death Valley National Park

To obowiązkowy punkt wizyty w USA z dziećmi. Wiem, że wielu rodziców ma obawy, gdyż w parku jest upiornie gorąco. Ale właśnie to gorąco było dla moich dzieci niezwykłą atrakcją. Gdy po wyjściu z samochodu uderzyła je fala gorąca zaczęły się radośnie śmiać, bo nigdy czegoś takiego nie doświadczyły. Mój dorosły już syn do dzisiaj wspomina, jak przyklejał się w Death Valley do asfaltu. Dolina Śmierci to też obowiązkowy punkt dla miłośników Gwiezdnych Wojen. Kręcono tu wiele scen Nowej Nadziei, wszystkie te lokalizacje możemy z dziećmi zobaczyć.

W Dolinie Śmierci zacznijmy zwiedzanie do Dantes View. To niesamowity widok na Badwater Basin i szczyty Gór Sierra Nevada. To stąd w Nowej Nadziei Obi-Wan pokazuje w dole Luke’owi miasto Mos Eisley, po przylocie na planetę Tatooine. Możecie zajrzeć do Twenty Mule Team Canayon, którym R2D2 i C3PO wędrował do pałacu Jabby. Zaś w Golden Canyon Jawowie pojmali R2D2, który szukał tu Obi- Wana. Wszystkie te miejsca to obowiązkowe punkty dla miłośników Gwiezdnych Wojen.

Wszystkie informacje o Death Valley i zwiedzaniu parku znajdziecie tutaj:

Dolina Śmierci, zwiedzamy najgorętsze miejsce USA

 

Jeśli zaś macie wyżej zawieszonego SUVa i wystarczająco dużo czasu, to zabierzcie dzieci na Racetrack Playa. To tutaj znajduje się wyschnięte jezioro, po dnie którego nieznaną siłą przesuwane są głazy zostawiając w ziemi mniej lub bardziej głębokie ślady. Zagadka przez dziesięciolecia pozostawała bez rozwiązania, dlatego też moje dzieci koniecznie chciały to miejsce odwiedzić i oczywiście zagadkę rozwiązać. Wnikliwie badali głazy i mieli kilka bardzo ciekawych teorii, w końcu stanęło na tym, że głazy przenoszone są mocą przez lokalnych Jedi. Zagadka już jest rozwiązana, ale wcale nie musicie dzieciom tego mówić. Dajcie im pole do zastanowienia i snucia własnych koncepcji. Dopiero na koniec powiedzcie, że to jednak nie Jedi. 😉

Tutaj znajdziecie wszystkie informacje o tajemniczym Racetrack Playa:

Dolina Śmierci, Racetrack – wędrujące kamienie

Joshua Tree National Park

Park Joshua Tree to prawdziwy raj dla dzieci. Drzewa Jozuego, jak i kaktusy wzbudzały u moich absolutny zachwyt. Słuchali opowieści o drzewach Jozuego, jak wolno rosą, jak duże drzewo ochrania małe i sprawuje nad nim opiekę, opowieści o strzelających igłami kaktusach i o pustynnych zwierzętach. To niezwykła lekcja przyrody w naturalnych warunkach. Odwiedzając Keys View pokażemy dzieciom uskok San Andreas i oprócz odwołania się do filmów katastroficznych zafundujemy im też ciekawą lekcję geologii.

Park Joshua Tree to również niezwykłe skały o najbardziej fantazyjnych kształtach. Przede wszystkim pokażcie dzieciom Skull Rock, skałę jako żywo przypominającą czaszkę, zabierzcie je Jumbo Rocks i do Live Oak, gdzie jest mnóstwo fantastycznych skałek do wspinania. Potem możecie zrobić piknik w cieniu skał w Hidden Valley i przejść się kawałek tym szlakiem wśród najbardziej  okazałych drzew Jozuego w całym parku. Jeśli starczy Wam czasu, warto wybrać się chociaż na kawałek szlaku Split Rock. Znajdują się tu skały o niesamowitych kształtach, od regularnych kul, po strzeliste iglice. Park Joshua Tree to jeden z niewielu parków w USA, gdzie nie trzeba trzymać się wytyczonych szlaków, dlatego też można po prostu iść/biec przed siebie, co na pewno docenią dzieci.

Wszystkie informacje o Joshua Tree i zwiedzaniu parku znajdziecie tutaj:

Joshua Tree – spotkanie z prawdziwą pustynią

 

Mesa Verde National Park

Mesa Verde to przede wszystkim indiańskie ruiny zbudowane pod klifami. One już same w sobie są niezwykłą atrakcją. Pokolenie naszych dzieci, w przeciwieństwie do wcześniejszych pokoleń może już niekoniecznie ma indiańskie opowieści w centrum swoich zainteresowań, ale na pewno poznanie z bliska historii rdzennych mieszkańców tych ziem, będzie dla nich fascynującą przygodą. Szczególnie, że tajemnica zniknięcia mieszkańców Mesa Verde wciąż nie jest rozwiązana. Zniknęli stąd nagle pozostawiając na stołach naczynia z jedzeniem, a w pomieszczeniach ubrania, koce, przedmioty codziennego użytku. Jeśli stąd odeszli, to dlaczego nie spakowali się na drogę? Badacze przypuszczają, że przegoniła ich stąd susza, ale jest również teoria, że porwali ich kosmici. Warto to z dziećmi przedyskutować. 😉

Koniecznie zabierzcie dzieci na wycieczkę do którejś z osad pod klifami, może to być Cliff Palace lub Balcony House. Cliff Palace jest największą i najbardziej imponującą osadą w parku, a wycieczka jest stosunkowo prosta, ponieważ do pokonania są tylko dwie niezbyt długie drabiny. Co innego Balcony House, już jak sama nazwa wskazuje, bez wspinaczki się nie obejdzie. Balcony House to wycieczka dla miłośników drabin i przeciskania się wąskimi tunelami. Drabin do pokonania jest kilka, w tym jedna 10-metrowa przymocowana do klifu, a tunel ledwo pomieści człowieka na czworakach. Nie muszę chyba dodawać, że ta wycieczka może być dla dzieci bardziej interesująca.

Wszystkie informacje o Mesa Verde i zwiedzaniu parku znajdziecie tutaj:

Mesa Verde, tajemnicze budowle pod klifami

Meteor Crater

Warto zabrać dzieci do Meteor Crater w Arizonie, ponieważ jest to najlepiej zachowany na świecie krater uderzeniowy. Po prostu pustynny klimat, w jakim położony jest krater powstrzymuje najbardziej niszczącą erozję wodną. Krater powstał około 50 tysięcy lat temu na skutek uderzenia meteorytu o średnicy około 50 metrów. Moim dzieciom bardzo się tu podobało, bo zawsze bardzo interesowały się kosmosem. Dla wytrwałych jest możliwość zejścia na dno krateru. Jest tu też centrum edukacyjne gromadzące wiedzę o meteorytach i asteroidach, jak i sklep. W sklepie można zakupić sobie odłamki meteorytu, które do tej pory znajdowane są wokół krateru i w kraterze. Mamy więc szansę, by zabrać stąd ze sobą kawałek kosmosu na pamiątkę. Obok nasion drzew Jozuego zakupionych w parku Joshua Tree, fragmenty meteorytu wylądowały w specjalnym wyjazdowym pudełku na skarby.

 

podróż z dzieckiem do usa meteor crater

 

Monument Valley

Jeśli chcecie pokazać dziecku prawdziwy Dziki Zachód, to nie może zabraknąć tego miejsca w Waszym planie. Monument Valley to park plemienny, będzie to zatem autentyczne spotkanie z indiańską kultura, historią, a nawet kuchnią (polecam spróbować navajo bread). Dzieci na pewno rozpoznają w Monument Valley scenerię wielu znanych filmów (np. Forrest Gump, Mission: Impossible 2, Transformers, Jeździec znikąd, Jurassic World, Auta), a nawet gier komputerowych.

Monument Valley to też znakomite miejsce na konną przejażdżkę. Więcej o jeździe konnej w USA przeczytacie dalej w rozdziale Atrakcje.

Wszystkie informacje o Monument Valley i zwiedzaniu parku znajdziecie tutaj:

Zwiedzamy Monument Valley

 

Petrified Forest National Park

Ku memu zaskoczeniu ten park okazał się absolutnym hitem dla dzieci.  Z zachwytem słuchały, jak skamieniałe drewno powstało, dotykały skamieniałych pni i badały je z niezwykłą wnikliwością. Skamieniałe drewno było dla nich absolutnym fenomenem, no bo jak to, leży przed mną pień, czasem jeszcze z korą, a tak naprawdę to jest on kamieniem. I do tego jakim pięknym! Bo skamieniałe drewno mieni się kolorami tęczy i skrzy w promieniach słońca. Jest ono niezwykle kolorowe, przypomina drogocenne klejnoty.

Warto zabrać dzieci na  dwa krótkie, ale bardzo spektakularne szlaki, przy których leżą najpiękniejsze okazy skamieniałego drewna: Crystal Forest i Long Logs. Można też zatrzymać się przy punktach widokowych na Painted Desert i przy ciekawych panelach z petroglifami.

Skamieniałego drewna nie wolno zabierać z terenu parku. Grożą za to niezwykle wysokie kary, nawet do 200 tysięcy dolarów lub kary więzienia. Powiedzmy o tym koniecznie dzieciom. Skamieniałe drewno bez problemu możemy kupić w Visitor Center lub w okolicznych sklepach (koniecznie zachowujemy rachunek!). Dołożymy je do pudełka na skarby. Ze swej strony mogę jeszcze dodać, że przyniesienie go potem na lekcje biologii w znacznym stopniu wpłynęło na lepsze oceny z tego przedmiotu. 😉

 

podróż z dzieckiem do usa petrified forest 

Sequoia National Park

Podróż po USA z dzieckiem nie może obejść się bez wizyty w Parku Narodowym Sekwoi. Dzieci koniecznie muszą zobaczyć te olbrzymie drzewa, a im dzieciak mniejszy, w tym większe wprawią go osłupienie. Koniecznie trzeba zobaczyć największe drzewo na świecie General Sherman Tree oraz drugie największe drzewo na świecie  General Grant Tree. Warto wybrać się też na Moro Rock, wielki granitowy monolit górujący nad całym parkiem. Obowiązkowym punktem musi być przejazd samochodem pod Tunnel Log, gigantyczną powaloną sekwoją, w której wycięto prześwit wielkości auta.

Trzeba też wyjaśnić dzieciom, dlaczego w parku wszędzie się pali. Rozglądając się między drzewami dzieci na pewno dostrzegą palącą się ściółkę. Wyjaśnijmy dzieciom, że bez tego pożaru sekwoje by się nie rozmnażały i opiszmy im ten fascynujący proces.

Wszystkie informacje o Sekwojach i zwiedzaniu parku znajdziecie tutaj:

Park Narodowy Sekwoi – tam gdzie rosną sekwoje

CZYTAJ DALEJ:

17 komentarzy

  1. Super artykuł! 🙂 Dużo fajnych i cennych informacji. Niestety nasz wyjazd musimy odłożyć w czasie, bo doszliśmy do wniosku, że z niespełna 3-letnim dzieckiem bardzo się umęczymy i taki wyjazd nie będzie przyjemny ani dla nas ani dla dziecka.

    1. Bardzo serdecznie dziękuję! 🙂 🙂 Myślę, że podjęliście słuszną decyzję, trzylatek nie będzie miał szczególnej frajdy z takiego wyjazdu, dla rodziców to też byłoby wyzwanie. 5-6-latek to już świadomy podróżnik, sporo wyniesie z takiej wyprawy, a i rodzice będą mieć więcej luzu. Zatem szykujcie się za 2 lata. 😉

    2. Wpis rewelacja. A my z kolei lecimy z 3 latkiem na zachodnie wybrzeże (San Francisco) w kwietniu. Jednak z 3 tygodniowego wyjazdu 12 dni spędzimy na Hawajach. Mała juz sie nie może doczekać aż zobaczy delfiny. Fakt to bedzie wyjazd bardziej w stylu All inclusive (oczywiście bez All jak to w stanach) niż typowe zwiedzanie ale wlasnie z powodu wieku dziecka podjęliśmy taka decyzje.

      1. Bardzo serdecznie dziękuję! 🙂 🙂
        Myślę, że bardzo dobrze rozłożyliście akcenty. Dla 3-latka pobyt na Hawajach na pewno będzie ogromnym przeżyciem i na pewno jest to strzał w dziesiątkę. Do tego możliwość spotkania takich zwierząt jak delfiny, czy egzotycznej roślinności będzie znakomitym uzupełnieniem odpoczynku. A już za 2 lata możecie zabrać malutką na konkretne szlaki. 😉
        Życzę Wam wspaniałego wypoczynku i samych niezapomnianych wrażeń!

  2. Na podstawie wpisów z bloga zaplanowałam wstępnie trasę po Zachodzie z moimi dziećmi na najbliższe wakacje (9 i 12 lat). Ze względu na ograniczenia czasowe kilku miejsc z Pani listy nie zaliczymy, ale mamy dodatkowo krótki wypad nad Wielki Kanion, dwa dni w Yosemite oraz Antylope X. Mam nadzieję, że to też się dzieciom spodoba…? 🙂 Dodatkowo, jako że dzieci mnie męczą o ocean i dwa dni na plaży, czy ma Pani może do polecenia jakieś miejsce z ładną plażą i falami do poskakania (choć dobrze jakby były nie jakieś mega wysokie). Myślałam o Malibu, ale ceny noclegów spore i właśnie nie wiem czy jest jakaś fajna alternatywa?

    1. Nie jestem jakimś szczególnym specjalistą od plaż, ale my najbardziej lubimy Venice Beach. A własnie zaraz obok jest Mother’s Beach Marina del Rey, plaża specjalnie dla dzieci, którą ze względu na swoje usytuowanie cechuje się niewielkimi falami. W sezonie jest tu odgradzany linami kawałek morza i patrolują go ratownicy. Na plaży jest też plac zabaw. 🙂

  3. A ja się niestety nie zgodzę, że dzieci 3-letnie nie wyniosą nic z takiego wyjazdu. Może wspomnienia będą miały bardziej na zdjęciach, lecz wyjazdy z dziećmi są baaardzo dla nich rozwojowe. Zauważyliśmy, że dzieci po każdych wakacjach nabywają wielu nowych umiejętności. Jedziemy w tym roku z dwójką 3-latków i 5 dorosłych i mamy zamiar swietnie się bawić. Po prostu jedziemy późną wiosną i trasę ułożyliśmy tak, żeby nie jeździć więcej niż 250-300 km dziennie (z przystankami) i nikogo nie umęczyć. Także nie do końca prawdą jest, że hotele/motele nie doliczają nic za małe dzieci. Doliczają. Nie są to astronomiczne kwoty, bo kilkadziesiąt zł od dziecka, ale porównując z i bez dzieci zawsze mamy wyższą cenę uwzględniając dzieci. Chyba, że po prostu nie zgłosi się ich w rezerwacji 😉

    1. Myślę, że nie ma między nami sporu, nigdzie nie napisałam, że 3-letni dziecko nic nie wyniesie z takiego wyjazdu, napisałam, że najwięcej wyniosą dzieci mniej więcej od 5 roku życia. Każda wyprawa, chociażby na zamek w Iłży, wspomaga rozwój nawet małego dziecka i na pewno się z tym zgodzimy. 🙂
      Co do moteli, to zapewne znajdą się takie, które wymagają zapłaty za dziecko, ja natomiast pisałam o sieciówkach, które co do zasady takiej opłaty nie pobierają i my własnie w nich szukamy pokoi. Bez problemu można je znaleźć i my nigdy nie zapłaciliśmy grosza za dwójkę naszych dzieci.
      Życzę wspaniałej, rodzinnej wyprawy, na pewno będzie fajnie. 🙂

        1. Nie wiem jak to jest na bookingu, bo nigdy z niego nie korzystam i zawsze rezerwuję bezpośrednio na stronie hotelu. Dwa dni temu robiłam rezerwację w jednym z sieciowych moteli i nic mi nie policzyło za dzieci, jak zawsze. Czy wpisuję dwójkę dzieci, czy nie, cena zawsze jest ta sama. 🙂

          1. Witam,
            proszę o przykładowe nazwy sieciowych moteli w USA, z których korzystaliście w ramach “promocji”: dziecko gratis. Jedziemy do USA w lipcu i chętnie skorzystamy z takiej opcji. dziękuję

          2. Żaden motel sieciowy nigdy nie naliczył nam opłaty za dziecko, kilka dni temu i również dzisiaj robiłam rezerwację w Holliday Inn Express, Super 8, Best Western, Comfort Inn, Quality Inn i nigdzie nie policzyło mi opłaty za dziecko, w innych sieciówkach na pewno jest tak samo. 🙂

  4. Dziękuję za odpowiedź, pewnie właśnie rejon Santa Monica koniec końców zaplanujemy 🙂
    A jeszcze jeden temat, waspomina Pani o wężach, czy to rzeczywiście spore zagrożenie / trzeba się bać? Czy są jakieś inne zagrożenia lub uciążliwości w parkach typu komary, skorpiony, inne? A odnośnie obuwia, to czy lepiej we wszystkich parkach ubierać buty trekkingowe czy sandaly sportowe lub adidasy będą ok?

    1. Na nasze kilkadziesiąt wyjazdów do USA grzechotnika widziałam raz. I pewnie tylko dlatego nie uciekł, że akurat konsumował wielkiego ptaka. Zatem był absolutnie nie groźny. Skorpiony owszem zdarzają się, ale wychodzą raczej w nocy. Tam gdzie las, tam są komary, np. w Yosemite.
      My na wyprawach nosimy głównie sandały trekingowe, w zimniejszych rejonach zakryte buty trekingowe. Adidasy średnio się nadają, bo nie mają odpowiedniego bieżnika, łatwo w nich się poślizgnąć na piachu na skale, albo na mokrych kamieniach. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *