Park Saguaro – kraina największych kaktusów w USA

Signal Hill

Wracamy do rozwidlenia Golden Gate Rd i kontynuujemy jazdę po Bajada Loop. Po 1,4 mili dotrzecie do Signal Hill Picnic Area. Stąd obowiązkowo trzeba udać się na szlak Signal Hill. Ma on nieco ponad 0,5 km i zajmie Wam najwyżej 20 minut. Początkowo droga prowadzi po kamiennych schodkach szlakiem oznaczonym jako Cactus Wren. Rzeczywiście kaktusów tu nie brakuje, przy szlaku rośnie wiele ich gatunków. Jeśli macie czas i siłę możecie jeszcze kawałek przejść się tym szlakiem, robienie jednak całej 6-kilometrowej pętelki nie wydaje mi się konieczne.

Moim zdaniem Signal Hill to jedno z najpiękniejszych i najciekawszych miejsc w parku. Całe wzgórze pokryte jest granitowymi głazami, na których znajdziecie dziesiątki petroglifów datowanych na XIII i XIV wiek. Widok ze wzgórza sięga aż  20 mil przez równiny pokryte kaktusami saguaro.

Przy parkingu jest bardzo fajne miejsce do piknikowania z zadaszonymi stołami i grillami. Jest tu też toaleta.

Signal Hill to ostatni przystanek przy Bajada Loop. Jeśli czujecie jeszcze niedosyt kaktusów, to czeka na Was część wschodnia parku położona po drugiej stronie miasta Tuscon. Przejazd między częścią zachodnią a wschodnią to 30 mil i około godziny jazdy.

 

signal hill

 

signal hill

 

Zwiedzamy Park Saguaro – część wschodnia Saguaro East – Rincon Mountain District

Podobnie jak w części zachodniej tu też znajduje się główna parkowa droga i na niej warto skoncentrować zwiedzanie.

 

Cactus Forest Drive

Ta droga widokowa nazywa się Cactus Forest Loop Drive i ma 8 mil (13 km)  długości. Jest jednokierunkowa i na całym odcinku wyasfaltowana. Nie nadaje się jednak dla RV dłuższych niż 10,6 metra (30 feet). Cactus Forest Loop Drive otwarta jest niby od wschodu do zachodu słońca, ale rangerzy zwykle zamykają szlaban sporo po schowaniu się słońca za horyzontem.

Już na początku drogi, zaraz za wjazdem do parku, wita nas góra Rincon Mountain, od której ta część Parku Saguaro wzięła swoją nazwę.

Przy wjeździe znajduje się malutkie Visitor Center. Przy budynku znajdują się tablice informacyjne z opisem 15 gatunków roślin najbardziej popularnych na pustyni Sonora. Tu tez możecie zobaczyć film “Voices of the Desert”, ale już w nie tak fajnej sali kinowej jak ta w części zachodniej.

 

cactus forest drive

 

Freeman Homestead Trail

Pierwszym szlakiem przy Cactus Forest Loop Drive jest Freeman Homestead Trail. Ma on formę pętelki i do przejścia jest 1,8 km w obie strony. Szlak prowadzi do dawnego rancha Safforda Freemana, który osiedlił się tu w 1933 roku. Z rancza nic już nie zostało, ale spacer tym szlakiem pozwoli nam zobaczyć, w jakich warunkach przyszło żyć pionierom na tej surowej ziemi.

Mniej więcej w połowie pętelki ustawiono w cieniu dwie ławeczki, na których można przysiąść i odpocząć kontemplując pustynny krajobraz.

Ponoć na tym szlaku łatwo zobaczyć puchacza, nam jednak nie dopisało szczęście.

 

park saguaro

 

Javelina Picnic Area

Następny punkt na mapie to Javelina Picnic Area. Znajdziecie tu zadaszone stoły piknikowe, grille, jest też toaleta.

W tym miejscu zaczyna się też szlak Tanque Verde Ridge Trail. To dosyć trudny szlak ze względu na jego długość (32 km), jak i różnicę wysokości (1700 m). Myślę, że to propozycja dla zapaleńców z dużą ilością czasu, my nie mieliśmy pod dostatkiem ani tego pierwszego, a tym bardziej tego drugiego.

 

Javelina Rocks

Warto zatrzymać się przy Javelina Rocks. Będzie to następny parking po Javelina Picknic Area. Znajdziecie go po lewej stronie drogi.

To rewelacyjne miejsce do obserwowania zachodu słońca, wystarczy wspiąć się na którąś ze skałek i poczekać, aż czerwień chowającego się za horyzontem słońca zaleje dolinę.

To też bardzo fajne miejsce dla dzieci, gdzie mogą poskakać po skałkach wśród potężnych kaktusów.

 

park saguaro

 

Loma Verde Trail

Po 12 milach jazdy od Javelina Rock, po prawej stronie, znajduje się niewielki parking przy początku szlaku Loma Verde. Szlak jest dosyć długi, ma 6 km. Łączy się też z kilkoma innymi szlakami, Cholla Trail, Mesquite Trail, Squeeze Pan Trail.

My nie zapuszczaliśmy się w te rejony i nie wydaje mi się, że coś szczególnego nas ominęło.

 

Desert Ecology Trail

Kolejny punkt na parkowej mapie to Desert Ecology Trail. Szlak ten ma 0,5 km i jest w całości asfaltowy. Na szlaku ustawiono tablice informacyjne opisujące  życie na pustyni, są tu też ławeczki.

Desert Ecology Trail bardzo przypomina Discovery Nature Trail z zachodniej części parku Saguaro.

 

park saguaro

 

Mica View Picnic Area

Jadąc dalej Cactus Forest Drive po 0,3 mili zobaczycie skręt w prawo. Park Saguaro ma wiele fajnych miejsc do piknikowania i ta droga prowadzi do kolejnego z nich.

Mica View Picnic Area ma zadaszone stoły, grille, toaletę.  Można tu zjeść lunch lub kolację z fantastycznym widokiem na góry Santa Catalina i góry Rincon.

Możemy stąd ruszyć na szlak Mica View Trail. Ma on formę pętelki, a do przejścia jest 6 km. My nie robiliśmy całego szlaku, weszliśmy tylko na wzniesienie i stamtąd podziwialiśmy widoki.

 

park saguaro

 

Park Saguaro – co zobaczyć, gdy mamy do dyspozycji pół dnia?

Park Saguaro to przede  wszystkim widoki, dlatego nawet w ciągu kilku godzin możecie doświadczyć jego pustynnego uroku. Przy ograniczonym czasie najlepiej skoncentrować się na zachodniej części Tuscon Mountain District. Proponuję zacząć zwiedzanie od Discovery Nature Trail, potem warto wybrać się na króciutki Valley View Overlook Trail. Na koniec koniecznie wybierzcie się na Signal Hill, a potem na krótki spacer fragmentem szlaku Cactus Wren.

 

park saguaro

 

Park Saguaro – co zobaczyć, gdy mamy na Park Saguaro zaplanowany cały dzień?

Najkorzystniej byłoby zaplanować na Park Saguaro cały dzień. Wtedy możecie nie tylko zobaczyć najciekawsze miejsca, ale również znajdziecie czas na kontemplację tych niecodziennych widoków.

Oprócz wymienionych miejsc z części zachodniej, Discovery Nature Trail, Valley View Overlook Trail, Signal Hill i Cactus Wren możecie jeszcze pojechać do części wschodniej. Jest ona trochę bardziej dzika, ale niemniej piękna. Sama jazda drogą Cactus Forest Drive dostarczy Wam wielu wrażeń, jest wzdłuż niej wiele zatoczek, można się zatrzymywać na zdjęcia. Możecie też wybrać się na szlak Freeman Homestead Trail, a na zachód słońca odwiedzić Javelina Rocks.

 

park saguaro

 

Park Saguaro – co zobaczyć w okolicy?

Jeśli już zapuścicie się tak daleko na południe Arizony, to może warto zostać tu jeszcze nieco dłużej i zdecydować się na zobaczenie jeszcze jakiś atrakcji. Poniżej kilka do wyboru.

Old Tuscon

Old Tuscon to teren starego studia filmowego. Studio zbudowano w 1939 roku i kręcono tu najbardziej ikoniczne filmy o Dzikim Zachodzie, takie jak Pojedynek w Corralu O.K. (ach to tłumaczenie!), Rio Bravo, El Dorado, Ojciec Murphy, Mały domek na prerii, Tombstone,  czy Szybcy i martwi. Tych filmów jest kilkaset.

Dzisiaj Old Tuscon to taki bardziej park tematyczny na miłośników westernów i Dzikiego Zachodu. Niestety ostatnio doszły mnie słuchy, że park ma zostać zamknięty. Nie wiem tylko, czy chwilowo z powodu słynnego wirusa, czy już niestety na stałe.

San Xavier del Bac Mission

 Mission San Xavier del Bac to katolicka misja zbudowana w 1692 roku, a potem zniszczona w czasie ataku Apaczów. Misja została odbudowana w 1797 roku i w niezmienionej formie możemy ją podziwiać do dziś. Mission San Xavier uchodzi za najpiękniejszy przykład hiszpańskiej architektury kolonialnej w całych Stanach Zjednoczonych

Colossal Cave Mountain Park

Colossal Cave to jedna z największych suchych jaskiń w USA. Jaskinia pozbawiona jest dopływu wody, więc już nie “rośnie” i nie pojawiają się w niej nowe formy skalne. Zbadane jest jedynie 5,6 km jaskini, naukowcy twierdzą, że ma ona w sumie ponad 62 km długości.

Istnieje legenda, że w XIX w. napadający pociągi rabusie ukrywali w jaskini swoje łupy. I ponoć są one gdzieś tam do dzisiaj.

Colossal Cave można zwiedzać, wycieczka trwa około godziny.

Tombstone

Tombstone to ikona Dzikiego Zachodu, historyczne miasteczko z czasów pierwszych osadników i poszukiwaczy złota. Jednym z najsłynniejszych wydarzeń historycznych jest strzelanina zwana Gunfight at the O.K. Corral, w czasie której przedstawiciele prawa, między innymi Wyatt Earp starli się z bandami wyjętych spod prawa kowbojów. Miasteczko w tej chwili to już tylko ghost town nastawione na obsługę turystów. Tombstone zachowało westernowy klimat, wciąż możemy zobaczyć oryginalne zabudowania i odwiedzić bary z czasów jego świetności.

 

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, będzie mi bardzo miło jeśli wesprzesz mnie na Patronite!

https://patronite.pl/ameryka-dla-podroznika

Lub poprzez PayPal: dorotasulima22@gmail.com

 




12 komentarzy

  1. Witam pani Doroto! Trafilam na Pani bloga juz jakis czas temu, potem na jakis czas o nim zapomnialam i dzis postanowilam ponownie go odwiedzic… na co dzien mieszkam na przedmiesciach Chicago i wczoraj kupilam bilety do Phoenix, aby odwiedzic park Saguaro. Wchodze na pani bloga….a tu niespodzianka! Na pierwszej stronie wpis wlasnie o tym parku 🙂 zabieram sie do czytania!

    1. Bardzo mi miło, że akurat trafiłam z tematem. Dwie godziny z kawałkiem jazdy od Saguaro jest jeszcze park Organ Pipe z równie niesamowitymi kaktusami, tylko innego, ale niemniej imponującego gatunku. Bardzo polecam! Park Organ Pipe przylega granicą już do Meksyku, znajduje się tam fragment słynnego muru.:)

  2. Dziekuje za wskazowke, slyszalam o tym parku i planujemy sie tam wybrac, o ile starczy nam czasu. W Tucson mamy 4 noclegi, ale podrozujemy z nasza 3-letnia corka i czasem musimy dostosowac nasze “tempo” zwiedzania do jej potrzeb.

    Kiedy planujecie kolejna podroz do USA?

  3. Trzymam kciuki za pomyslnosc Waszej marcowej wyprawy! Do zobaczenia na szlaku 🙂

    Czy podrozujecie tez w inne rejony swiata? Ameryka Poludniowa, Europa, Azja? Z racji tego, ze na co dzien mieszkamy w USA ciagnie nas “za granice”, ale rok 2020 pokrzyzowal nam plany 😉

    1. Zwiedziliśmy już całą Europę jak dzieci były małe i nie nadawały się na długie szlaki. Może kiedyś wybierzemy się do Ameryki Pd. Ale teraz póki mamy jeszcze siły na trudne szlaki chcemy skoncentrować się na USA, w żaden rejon naszego globu nie ciągnie mnie tak jak tutaj. Pewnie najbliższe kilka lat to dalej będą Stany, jeśli okoliczności pozwolą. 🙂
      Do zobaczenia na szlaku! W marcu planujemy środkowe stany z punktem startowym w Chicago, jeszcze nas tam nie było. 🙂

  4. Wlasnie mialam pytac czy kiedykolwiek byliscie lub planujecie Midwest i wschodnie wybrzeze. Okolicznosci przyrody nie sa tak dramatyczne jak na zachodzie, ale tez warte zobaczenia. Polecam Mammoth Cave i Smoky Mountains (nasze pierwsze parki narodowe, wiec wspominam z rozrzewnieniem :))

    Mam nadzieje, ze nie zabrzmie jak “creep” z internetu, ale jesli bedziecie potrzebowac w Chicago przewodnika, miejsca do spania lub po prostu macie ochote sie spotkac, to serdecznie zapraszam 🙂 chetnie posluchamy Waszych przygod i podzielimy sie naszymi, choc nie zwiedzilismy nawet polowy tego co Wy. Wszystko jeszcze przed nami! 🙂

    1. Pięknie dziękuję za zaproszenie! To bardzo, bardzo miłe, na pewno chętnie się spotkamy. 🙂 Akurat tak się składa, że nasz syn już w tę sobotę leci do Chicago, a my, mam nadzieję, w padniemy go odwiedzić w marcu.

      Mam już dosyć pokaźną listę miejsc do zwiedzenia w tych rejonach i przyrodniczo też jest tu ciekawie. Na pewno będzie co robić. Jeszcze raz bardzo dziękuję, serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia! 🙂

  5. Pani Doroto, mam pytanie odnosnie Organ Pipe. Czy odwiedzajac ten park spaliscie w samym parku czy poza nim? Czy zatrzymanie sie w Ajo, AZ jest dobrym pomyslem czy raczej lepiej odwiedzic park przejazdem, bez noclegu? To jest 2.5h drogi z Phoenix (gdzie ladujemy) i kolejne 2.5h do Tucson (gdzie mamy noclegi) i zastanawiam sie, czy nie lepiej zatrzymac sie tam, zeby oszczedzic corce tyle czasu w aucie/samolocie jednego dnia. Z gory dziekuje za porade 🙂

    1. Pani Kasiu, sprawdziłam nasze stare rezerwacje i już wiem, że my nocowaliśmy w Tuscon. Jechaliśmy do Organ Pipe z Phoenix i na noc zajechaliśmy do Tuscon. W tych rejonach niestety nie ma zbyt wielu zrębów cywilizacji, taki układ był w sumie najsensowniejszy. Czyli 2 h w samochodzie, potem zwiedzanie i znów 2 h w samochodzie. Nasza córeczka była co prawda trochę starsza, ale ta podróż nie była w żaden sposób uciążliwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *