Parki narodowe zachodu USA zimą

Parki narodowe zachodu USA zimą to znakomity pomysł pod warunkiem, że dokonamy właściwego ich wyboru i odpowiednio przygotujemy się do zimowych warunków. To może być bardzo ciekawa propozycja na spędzenie ferii zimowych dla rodzin z dziećmi. My znakomicie wspominamy nasze zimowe wyprawy, a doświadczenia z naszych zimowych wyjazdów zawarliśmy w tym wpisie.

Najlepszymi stanami na zimowe wyprawy są Kalifornia, Arizona, Utah i Nowy Meksyk. I na tych stanach się skupimy, opiszę Wam każdy park narodowy/stanowy w tych rejonach pod kątem zimowego zwiedzania.

 

Dlaczego warto zwiedzać parki narodowe zachodu USA zimą?

 

Bilety lotnicze

Na zimowy termin bardzo łatwo kupić tani bilet. Zwykle jesienią pojawiają się niesamowite promocje i zdarzało nam się tylko dlatego zorganizować wyjazd, że bilety były po prostu za darmo. Dodatkową zachętą niech będzie fakt, że samoloty w te rejony zimą najczęściej świecą pustkami i wielokrotnie nam się zdarzało mieć w klasie ekonomicznej cały rząd dla siebie, a co za tym idzie wygodą leżankę. Miejsce business class w cenie  economy na promocji.

Kupując bilety z przesiadką warto zarezerwować sobie nieco dłuższy czas na zmianę samolotu, gdyż zimowe mgły lub śnieżyce mogą spowodować opóźnienia. Najlepiej unikać przesiadki w Chicago i Nowym Jorku, bo te miasta przesiadkowe mają zimą dosyć niepewną pogodę. Najlepszym pomysłem byłby lot z Europy bezpośrednio na zachodnie wybrzeże.

 

arches national park parki narodowe zachodu USA zimą

 

Hotele i motele

Zakwaterowanie zimą również jest niezwykle tanie. Co prawda raczej odpada opcja z kempingiem, ale ceny moteli spadają nawet o 70 procent i dlatego też często są tańsze od miejsca na kempingu w sezonie. My byliśmy absolutnie w szoku, gdy zobaczyliśmy cenę w sezonie naszego pokoju, w którym nocowaliśmy zimą w Page. Była 300 procent wyższa!

 

Parki narodowe zachodu USA zimą są puste i nie ma tam ludzi

Puste parki narodowe to oprócz tanich biletów i hoteli największy plus zwiedzania parków narodowych zimą. W zasadzie poza Grand Canyon wszystkie odwiedzane przez nas parki dosłownie świeciły pustkami. Przez cały dzień spotykaliśmy najwyżej 1-2 samochody, nawet w Zion czy Arches. Dosłownie wszędzie było pusto jakby parki Utah i Arizony dopadł jakiś pomór. Bardzo nam to odpowiadało, a zostawianie dziewiczych śladów w śniegu na niezwykle popularnych latem szlakach było niezapomnianym przeżyciem.

Parkowe statystyki potwierdzają, że na miesiące zimowe przypada zaledwie kilka procent z rocznej sumy odwiedzających.

 

parki narodowe zachodu USA zimą

 

Możliwość wjazdu do parków własnym samochodem

Dwa z najpopularniejszych parków na zachodzie tylko zimą zezwalają turystom na wjazd własnym samochodem, a konkretnie w styczniu i lutym. Te parki to Zion i Grand Canyon (Hermit Rd.), tylko w tych miesiącach możemy  w nich poruszać się własnym wozem i nie jesteśmy zmuszeni do korzystania z parkowego autobusu. Dla mnie to ogromne udogodnienie, nie muszę myśleć, co zabrać z samochodu, nie muszę toczyć porannych batalii o miejsce do parkowania, nie muszę stać w kolejce do autobusu, nie muszę na ten autobus czekać. Dla mnie same plusy!

 

parki narodowe zachodu USA zimą

 

Wreszcie nie jest gorąco!

A nawet czasami zimno, szczególnie o poranku. Parki narodowe zachodu USA zimą nie mają surowego klimatu, a w Nevadzie, Arizonie, na południu Utah i Kalifornii, czy w Nowym Meksyku pogoda jest wręcz idealna. To dobry moment, by wyruszyć na trudne, męczące szlaki lub do parków, w których latem jest gorąco jak w piekle.

Rano temperatura może być na minusie, ale w ciągu dnia bardzo się podnosi, czasem tak bardzo, że chodzimy w koszulkach z krótkim rękawkiem. Dlatego warto ubierać się na cebulkę, krótki rękaw, polar, kurtka. Jeśli idziecie na dłuższą wędrówkę dobrze jest zostawić w plecaku trochę miejsca na rzeczy, które zdejmiecie z siebie w ciągu dnia.

 

Pozwolenia (permity) na wejścia na szlak

Zimą o wiele prościej zdobyć pozwolenia na wejście na szlaki, na które normalnie zdobycie pozwolenia graniczy z cudem. Takim szlakiem jest słynna The Wave w Arizonie. My byliśmy tutaj już dwa razy zimą i każdą z tych wypraw bardzo dobrze wspominamy. Po raz pierwszy było nam nawet nieco zimno, a nie upiornie gorąco.

 

parki narodowe zachodu USA zimą

 

Parki narodowe zachodu USA zimą – czy są jakieś minusy?

Tak, są. Największym minusem jest stosunkowo wcześnie zapadający zmrok, w styczniu koło 17:30, w lutym koło 18-stej. Ale to i tak jest sporo czasu i da się dużo zobaczyć przy dziennym świetle.

Zimą możemy trafić na niesprzyjające warunki drogowe, śnieg, oblodzenie. Wtedy warto mieć plan B i udać się w inne miejsce. Co prawda nie zdarzyło się nam, by jakaś droga była zamknięta, ale raz czy dwa zmienialiśmy plany,  po prostu nie chcieliśmy ryzykować. Dlatego zawsze z rana sprawdzajcie pogodę i przejezdność dróg. Niezawodną prognozę ma Accuweather, polecam tutaj kontrolować pogodę.

W okresie zimowym zdarza się, że niektóre szlaki są zamykane, gdyż panujące na nich warunki mogą stwarzać niebezpieczeństwo.  Taka sytuacja może nas spotkać na przykład w Grand Canyon, gdy ze względu na oblodzenia zamyka się część szlaków, podobnie ma się sytuacja z Angels Landing w Zion NP. Nie jest to jednak żadna reguła, a znacznie częściej będzie tak, że w odwiedzanych przez Was parkach wszystkie szlaki będą dostępne.

Poza sezonem niektóre restauracje zamykają się, dlatego też zimą oferta gastronomiczna jest nieco uboższa, ale wciąż daleko więcej niż wystarczająca. Zawsze i wszędzie możecie liczyć na otwarte sieciówki, ale na pewno nie będziecie na nie skazani. Amerykanie często jadają poza domem, zimą również. 😉 Dlatego wciąż nawet w małych miejscowościach znajdziecie otwarte restauracje.

 

parki narodowe zachodu USA zimą

 

Jaki sprzęt, ubranie zabrać ze sobą na zimową wyprawę?

Przygotujmy się na lekkie zimowe warunki. Zabieramy oczywiście kurtkę, ale lekką, najlepiej cienką puchową, którą łatwo upchniemy do plecaka. Do tego czapkę, ocieplacz na szyję i rękawiczki, przydadzą nam się rano i wieczorem. Obowiązkowo bierzemy polar i ciepłe kalesony. Te ostatnie szybko ściągniemy, przydadzą się tylko przy porannym chłodzie. Nie zapomnijcie o koszulkach z krótkim rękawem, też mogą się przydać, bo w niektórych miejscach temperatura spokojnie może przekroczyć 20 st. C.

Przygotujmy się też na śnieg, spodnie z membraną i ciepłe skarpety mogą nam się przydać. Buty weźmy raczej za kostkę, ale bez ocieplenia, bo jak w środku dnia zaświeci słońce, zrobi się w takich butach nie do wytrzymania. Ja rano zakładam cieplejsze skarpetki, które potem zdejmuję.

Do naszego obowiązkowego wyposażenia należy termos i kocyk. Termos, wiadomo, ciepła herbatka na szlaku do fajna rzecz. A kocyk przydaje się, gdy chcemy zjeść lunch na świeżym powietrzu. Niby jest ciepło, ale siedzenie przy piknikowym stole, szczególnie tym z kamiennym siedziskiem jest mało komfortowe, dlatego też przyjemniej siedzi się na kocyku. Kocyk przydaje mi się też rano, gdy wsiadamy do wyziębionego w nocy samochodu.

 

parki narodowe zachodu USA zimą

 

Samochód i zimowy wyjazd

Moim największym niepokojem w czasie pierwszego zimowego wyjazdu był samochód. Zastanawiałam się, jaką mam gwarancję, że dostanę samochód na oponach zimowych. Teraz już wiem, że takiego nie dostanę, bo Amerykanie  nie zmieniają opon między sezonami. Po prostu w USA nie ma takiego obowiązku, dlatego też najpopularniejsze są opony całoroczne.

W niektórych parkach obowiązkowe są natomiast łańcuchy i rangerzy egzekwują obowiązek ich posiadania. Łańcuchy musimy mieć ze sobą bez względu na pogodę, co zresztą jest dosyć logiczne, bo nigdy nie wiadomo jak zmieni się aura w ciągu dnia.

Łańcuchy możemy kupić lub wypożyczyć, a chyba każdy park narodowy na swojej stronie wskazuje takie wypożyczalnie. Nieużywane łańcuchy możemy przed wyjazdem zwrócić w sklepie i jest to artykuł, który bez żadnego zażenowania możemy oddać z powrotem do punktu sprzedaży.

Na zimową wyprawę najlepiej byłoby pożyczyć SUV-a przynajmniej z AWD (All Wheel Drive), ale nie jest to bezwzględnie konieczne. Mając jednak większy i stabilniejszy samochód będziemy lepiej przygotowani na zimową aurę.

W opisanych przeze mnie poniżej parkach nigdzie nie ma obowiązku posiadania łańcuchów.

 

parki narodowe zachodu USA zimą
Top Gear (budget winter edition) + słowiański przykuc

 

Najlepsze parki narodowe zachodu USA zimą

 

ARIZONA

Canyon de Chelly National Monument

To bardzo dobry park na zimową wyprawę. Byliśmy tu i latem i zimą i zdecydowanie ta druga pora roku była przyjemniejsza, ponieważ nie wykańczał nas upał. Dodatkowo możecie odwiedzić w okolicy Window Rock – stolicę Rezerwatu Indian Navajo i Navajo Code Talkers Memorial.

 

Canyon de Chelly
Canyon de Chelly

 

Grand Canyon National Park

Grand Canyon w zimowej scenerii wygląda bajecznie. Śnieg kontrastujący z czerwienią skał to niezapomniany widok. I po taki właśnie widok udaliśmy się tutaj zimą 2015 roku w lutym. Wielki Kanion przywitał nas temperaturami powyżej 20. st. C. Większość turystów chodziła w bluzkach z krótkim rękawem. Wszystkie szlaki były otwarte, można było w przyjaznej temperaturze zejść w dół kanionu. Po parku poruszaliśmy się własnym samochodem, co było dla nas akurat bardzo wygodne, jak dla każdej chyba rodziny z dziećmi. Nie zaliczyliśmy zatem Wielkiego Kanionu w śniegu, ale tę zimową wizytę zaliczamy do naszych najlepszych.

 Zimą w Grand Canyon powietrze jest znacznie bardziej przejrzyste, dlatego też widoki będą ładniejsze, a zdjęcia lepsze.

 

parki narodowe zachodu USA zimą
Luty w Wielkim Kanionie

 

Więcej o zwiedzaniu Grand Canyon możecie przeczytać tutaj:

Grand Canyon South Rim – mały przewodnik po Wielkim Kanionie

 

Organ Pipe Cactus National Monument i Saguaro National Park

W tych parkach latem temperatury dochodzą do 40 st. C. Zima to zatem idealna pora. W czasie naszej wizyty mieliśmy ponad 20 st. C, nawet w lekkich polarach było nam za gorąco.

Odwiedzając te parki zimą możemy być świadkiem jednego z najwspanialszych zjawisk na pustyni zwanym “kwitnącą pustynią”. Pustynia zmienia się wtedy w kwitnący kobierzec, a sucha, spękana ziemia pokrywa się dywanem kwiatów. To jedno z najniezwyklejszych zjawisk na świecie, warto się na nie załapać.

 

parki narodowe zachodu USA zimą
“Zima” w Saguaro, po minach widać, że jest gorąco.

 

 Organ Pipe zimą

 

 

Petrified Forest National Park

W tym parku zimą będzie zimno, ale włączyłam go do zimowego zwiedzania z tego powodu, że latem jest tu nie do wytrzymania. Jeśli podróżujecie z dziećmi tak jak my i  jesteście skazani na przerwy w szkole, to zimowe ferie wydaja się być idealne na odwiedzenie Petrified Forest. W parku temperatura będzie oscylować w granicy kilku stopni, może też być kilka stopni na minusie. Trafia się też silny wiatr. Tutaj przydadzą nam się ciepłe ubrania.

 

petrified forest zimą
Petrified Forest zimą
petrified forest zimą
Petrified Forest i Painted Desert

 

Meteor Crater Natural Landmark

Latem panuje tu upał, dlatego warto rozważyć wizytę w Meteor Crater zimą. Tutaj, podobnie jak w pobliskim Petrified Forest, zimą też będzie chłodno, jak to na pustyni. Ale zima to dobra pora, by wyprawić się do wnętrza krateru. Latem nie da się tego zrobić ze względu na temperatury i duże prawdopodobieństwo burzy, ponieważ panuje tu wtedy pora monsunowa.

 

Vermilion Cliffs National Monument

To bajeczny park idealny do zwiedzania zimą. Temperatury w ciągu dnia mogą dochodzić nawet do dwudziestu stopni, chociaż najczęściej jest to kilkanaście. Tutaj koniecznie ubieramy się na cebulkę, przy chłodnym poranku, środek dnia przywita nas intensywnym słońcem i przyjemną temperaturą.

Vermillion Cliffs to między innymi Coyote Buttes North, czyli The Wave, Coyote Buttes South, White Pocket. To miejsca na dłuższe wędrówki, idealne przy zimowej aurze. Chociaż na The Wave byliśmy już kilka razy, to nasze zimowe wizyty wspominamy najlepiej i jeśli mielibyśmy się jeszcze raz tutaj wybrać, to tylko w ferie zimowe. Przypominam też o korzystnym zimowym systemie losowania permitów.

 

Zima na The Wave

 

O wyprawie na The Wave zimą i o zimowym, dużo przyjaźniejszym, systemie losowania pozwoleń przeczytacie tutaj:

Wizyta na The Wave zimą

 

KALIFORNIA

Joshua Tree NP

Do najlepszych parków narodowych do zwiedzania na zachodzie zimą należy bez wątpienia park Joshua Tree. Latem da się go w zasadzie tylko objechać i wyprawić na krótsze szlaki, ale nawet wtedy upalna pogoda daje się we znaki. My zimą poszliśmy na dłuższe wędrówki takie jak Split Rock Loop, czy Wonderland of Rocks.

W styczniu wszyscy chodziliśmy w cienkich koszulkach, no może poza mną, bo mi zawsze jest zimno. Temperatura oscylowała wokół 20 st. C, słońce bajecznie świeciło, przyjemnie zwiedzało się przy takiej pogodzie. Po względem pogody Joshua Tree to idealny park na zimową wyprawę.

Już w lutym zaczynają kwitnąć drzewa Jozuego, a podziwianie ich wielkich kwiatów to ogromna atrakcja o tej porze roku.

 

parki narodowe zachodu USA zimą
Nasza ekipa w Joshua Tree w lutym

 

Więcej o zwiedzaniu parku Joshua Tree możecie przeczytać tutaj:

Joshua Tree – spotkanie z prawdziwą pustynią

Mojave National Preserve

Mojave National Preserve to kolejny bardzo dobry park na zimową wyprawę. Latem jest tutaj jak w piekarniku, czasem temperatury zbliżone są do Doliny Śmierci. Trudno wyjść na jakikolwiek szlak ze względu na upał. Spacer latem po jednych z najpiękniejszych wydm w USA – Kelso Dunes to sport dla desperatów. Co innego zimą, przyjemne temperatury, chłodny wiaterek, nic, tylko ruszyć w drogę.

Tu też macie szansę na zobaczenie zimą “kwitnącej pustyni”.

 

parki narodowe zachodu USA zimą
Mojave National Preserve

 

Dolina Śmierci

A teraz przyszedł czas na królową zimowych wyjazdów – Dolinę Śmierci. Przez to, że w Death Valley jest upiornie gorąco, jej zwiedzanie najczęściej ogranicza się do punktów widokowych. Ale niestety w tym upale nic więcej nie da się zrobić.

Co roku w Dolinie Śmierci giną z gorąca ludzie, nawet młodzi i sprawni. Ofiar jest rocznie od 1 do 3, to naprawdę dużo. W tym roku też były ofiary śmiertelne.

Co innego zimą. W Dolinie Śmierci jest kilka bardzo fajnych szlaków i właśnie zimowa aura pozwoli nam się na nie wybrać bez ryzyka udaru słonecznego. W ciągu dnia możecie zrobić ich nawet kilka, bo są proste, a główna przeszkoda, czyli upał, znika. Bardzo polecam szlaki Golden Canyon do Red Cathedral i Badlands Loop.

My w ciągu dnia chodziliśmy po Dolinie w bluzkach z krótkim rękawkiem.

W Dolinie Śmierci też mamy szansę na zobaczenie zimą “kwitnącej pustyni”. Ściągają tu wtedy fotografowie z całego świata, by podziwiać to zjawisko.

 

parki narodowe zachodu USA zimą dolina śmierci
Dolina Śmierci w zimie

 

Więcej o zwiedzaniu Doliny Śmierci możecie przeczytać tutaj:

Dolina Śmierci, zwiedzamy najgorętsze miejsce USA

 

NEWADA

Gold Butte National Monument

Gold Butte National Monument to jeden z najmłodszych parków w USA. Jest jeszcze dosyć mało znany, ale naprawdę niezwykle interesujący. Ma tylko jedną wadę, jest w nim nie do wytrzymania gorąco. To tutaj po raz pierwszy w życiu, wcale nie w Death Valley, myśleliśmy, że umrzemy z gorąca. Gdy dojechaliśmy na miejsce, termometr wskazywał 46 st. C. Strach było wysiadać z samochodu. Ale jednak wysiedliśmy i już po przejściu 200 metrów stwierdziliśmy, że dalej nie damy rady.

Wracaliśmy tam potem zimą i było fantastycznie, zwiedzaliśmy park w lekkich polarkach.

 

gold butte
Gold Butte National Monument
gold butte
Gold Butte National Monument

 

Valley of Fire State Park

Valley of Fire leży trochę po sąsiedzku, po przeciwnej stronie Lake Mead. Dlatego też klimat tu mamy podobny, może jest nieco chłodniej niż w Gold Butte, ale wciąż niezwykle gorąco. Nasze wizyty latem były fajne, bo Valley of Fire jest cudowna, ale zimą mogliśmy spokojnie pochodzić po szlakach w przyjemnych temperaturach.

Zimą spokojnie będziemy w stanie zrobić jednego dnia najfajniejsze szlaki w Valley of Fire, do których zaliczam Fie Wave, Seven Wonders Trail i White Domes Trail. Po prostu upał nas nie wykończy i będziemy mieć siłę na więcej.

Zimą po Valley of Fire chodziliśmy w lekkich koszulkach, a i tak momentami było nam po prostu gorąco.

 

valley of fire zimą
Typowy strój w Valley of Fire zimą
parki narodowe zachodu USA zimą
Valley of Fire zimą

 

Więcej o zwiedzaniu Valley of Fire możecie przeczytać tutaj:

Valley of Fire – kraina kolorów i wzorów

 

NOWY MEKSYK

Bisti Badlands, Ah-Shi-Sle-Pah, De-Na-Zin

Bisti Badlands, Ah-Shi-Sle-Pah i De-Na-Zin to pustynne rejony położone w sercu Nowego Meksyku. To obszary o księżycowym krajobrazie, wysuszone przez palące słońce o bardzo surowym klimacie. Nie ma tu żadnego drzewa, nawet krzaczka, a co za tym idzie praktycznie nie ma cienia. Dlatego też trudno tu znaleźć miejsce, gdzie można odpocząć od upału.

A upał tu latem panuje nieziemski, gorące powietrze prawie parzy przy wciąganiu go do płuc. Z tego powodu możemy wybrać się tu zimą. Należy jednak unikać dni deszczowych lub zaraz po deszczu, bo gliniaste podłoże może utrudnić poruszanie się w terenie.

 

bisti badlands
Bisti Badlands
bisti badlands
Bisti Badlands

 

White Sands National Monument

White Sands to jeden z moich ulubionych parków w USA. Jego jedynym mankamentem są panujące tu latem wysokie temperatury. Nawet wiosną w ciągu dnia może tu być ponad 25 st. C. Latem w sezonie monsunowym często zdarzają się burze, co jest bardzo niebezpieczne na otwartej parkowej przestrzeni.

Zimą temperatury są w White Sands idealne, zazwyczaj 15-16 st. C. Można pobiegać po wydmach, bo piasek tu się nie zapada i wybrać na dłuższy spacer w głąb pustyni bez narażania życia. A przypadki śmiertelne zdarzają się w White Sands często, gdyż łatwo stracić tu orientację w terenie, a zabójcza temperatura powoduje szybkie odwodnienie i śmierć. W tym roku w czerwcu (2019) był już śmiertelny wypadek dokładnie w takich okolicznościach.

 

parki narodowe zachodu USA zimą
White Sands w styczniu

 

Więcej o zwiedzaniu White Sands możecie przeczytać tutaj:

White Sands – biała pustynia w Nowym Meksyku

 

UTAH

Arches National Park

Arches to mój ulubiony park zimą. Byliśmy tu kilka razy o tej porze roku i zawsze było fantastycznie. Ostatnio w lutym na wjeździe do parku nie było żadnego samochodu, a odśnieżająca rangerka rzuciła tylko pytanie: “Do you have a pass?”. “Yes, we do.” “That’s awesome!”- usłyszeliśmy w odpowiedzi, po czym rangerka wróciła do odśnieżania.

Park w zimowej scenerii wyglądał bajecznie, jak okiem sięgnąć nie było nikogo, a odwiedzając kolejne łuki robiliśmy dziewicze ślady w śniegu. Pamiętając jak tu gorąco latem, rozkoszowaliśmy się lekko mroźnym, krystalicznym powietrzem i ośnieżonym krajobrazem.

Niedaleko Arches znajduje się park Canyonlands. Ten jednak leży dużo wyżej i nie bardzo nadaje się do zimowego zwiedzania ze względu na obfite opady śniegu i często zamykane drogi.

 

delicate arch zimą
Delicate Arch w styczniu
arches zimą
Windows w zimie
parki narodowe zachodu USA zimą
Nasza ścieżka wydeptana w Arches w śniegu

 

Zion National Park

Wyobrażacie sobie Zion bez tłumu? A wyobrażacie sobie Zion bez ani jednego człowieka? Niewyobrażalne, prawda? A jednak. W czasie naszej ostatniej wizyty dopiero koło południa dostrzegliśmy na terenie parku jakiś samochód. Tak, samochód, bo zimą możemy poruszać się po parku własnym autem.

Zion w zimowej aurze wygląda pięknie, aczkolwiek śnieg bardzo szybko tu topnieje. Po porannych opadach koło południa przeważnie nie ma już po nim śladu. Temperatury są zazwyczaj nieco powyżej zera, czasem cieplej. Wielu ludzi decyduje się nawet zimą na kemping w parku.

Szlaki przeważnie są otwarte, sporadycznie zamykany jest Angels Landing, ale to naprawdę rzadkie przypadki. Częściej szlak na Angels Landing zamykany jest latem, np. po gwałtownych opadach deszczu.

Zion to znakomita propozycja na zimowy wyjazd, pusto, żadnych kłopotów z parkowaniem, przyjemne temperatury, dużo dzikiej zwierzyny na szlakach.

 

zion zimą
Zion w styczniu

 

Więcej o zwiedzaniu parku Zion możecie przeczytać tutaj:

Zion, czyli witajcie w raju

 

Bryce National Park

Ten park nie jest najlepszy do zwiedzania zimą, bo jest mroźno i część szlaków jest zamknięta, ale jeśli będziecie w Zion zimą, to tu musicie wpaść koniecznie. Ale po co? By zobaczyć Bryce w śniegu. To chyba najbardziej zjawiskowo wyglądający park zimą. Wpadnijcie po prostu, by zrobić kilka zdjęć z punktów widokowych, których zazdrościć Wam będą wszyscy znajomi. 😉

Więcej o zwiedzaniu Bryce Canyon możecie przeczytać tutaj:

Zwiedzamy Bryce Canyon

 

Dla mnie parki narodowe zachodu USA zimą to znakomita alternatywa dla wyjazdów w sezonie, kiedy trzeba zmagać się z upałem, tłumem ludzi i brakiem miejsc do parkowania. Warto rozważyć taki wyjazd w czasie zimowych ferii.

 

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, będzie mi bardzo miło jeśli wesprzesz mnie na Patronite!

https://patronite.pl/ameryka-dla-podroznika

Lub poprzez PayPal: dorotasulima22@gmail.com

 




2 komentarze

    1. No właśnie, ale wciąż niewielu turystów decyduje się na zimowe wyjazdy, a te są naprawdę fantastyczne i ze względu na pogodę jak i na budżet, bo wszędzie jest znacznie taniej niż w sezonie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *