Joshua Tree – spotkanie z prawdziwą pustynią

Joshua Tree to prawdziwie pustynny park, jeśli macie ochotę na autentyczny desert experience  to trudno o lepsze miejsce. Utworzono tu nawet rezerwat biosfery, ponieważ teren parku jest wzorcowym przykładem pustynnej ekosfery. Joshua Tree leży na granicy pustyni Mojave i pustyni Kolorado, która jest częścią większej pustyni Sonora. Znajdziemy tu wszelaką pustynną roślinność, wiele gatunków kaktusów i typowe dla tej ekosfery zwierzęta, takie jak jaszczurki, iguany, grzechotniki, żółwie, kojoty. Jak na pustynię przystało znajdziemy w Joshua Tree również oazy z bujną roślinnością i palmami. Ale na mnie największe wrażenie robią niesamowite skały o najróżniejszych kształtach, wystarczy przytoczyć ich nazwy: Skull Rock, Shark Rock, Monkey Rock, Wahle Rock, czy chociażby Ku Klux Klan Rock.

Joshua Tree to znakomity park dla rodzin z dziećmi. U mnie plasuje się w pierwszej trójce wraz z Bryce Canyon i Valley of Fire. Moje dzieci były w nim kilka razy i za każdym z nich, nawet mimo upału, skakały po skałkach niczym koziczki. Trudno je było zagonić z powrotem do samochodu. W Joshua Tree jest też sporo tras spacerowych, po których może poruszać się dziecinny wózek.


joshua tree


Kiedy najlepiej zwiedzać park Joshua Tree?

Latem w Joshua Tree jest upiornie gorąco, dlatego też jeśli możecie, wybierzcie inną porę roku. Jeśli nie możecie, to się nie zniechęcajcie, da się ten upał przeżyć i jeszcze mieć sporo frajdy. W okresie wakacyjnym musimy liczyć się nawet z temperaturami dochodzącymi do 40 st. C. My Joshua Tree odwiedzaliśmy najczęściej latem, tylko raz byliśmy tu zimą. Latem po prostu musimy zjawić się w parku wcześnie rano i zakończyć jego zwiedzanie wczesnym popołudniem. Kto jest zaprawiony w chodzeniu w upale, da radę zostać tu do wieczora. Nam zawsze się to udawało. Zimą w parku Joshua Tree bywa nawet chłodnawo, chodziliśmy w polarach, rano dobrze było mieć ciepłą czapkę. Temperatura w ciągu dnia wahała się miedzy 15-17 st. C.  Ale warunki do wędrowania były idealne, było zdecydowanie przyjemniej niż latem.

Najprzyjemniejsze pory roku pod względem temperatur to jesień i wiosna. Ale jeśli miałabym wybierać, to zdecydowanie stawiam na wiosnę. Przede wszystkim dlatego, że o tej porze wszystko w Joshua Tree kwitnie. Kwitną drzewa Jozuego, zakwitają kaktusy, a skąpa roślinność obsypuje się kwiatami. Park Joshua Tree zamienia się w wielki ogród. To najwspanialszy moment na odwiedzenie parku.


joshua tree


Drzewo Jozuego (Yucca brevifolia)

Drzewom Jozuego ich nazwę nadali przybyli tu w XIX wieku Mormoni.  Ta nazwa wydała im się adekwatna, ponieważ skojarzyli pnące się ku górze gałęzie drzewa z rękoma proroka Jozuego wyciągniętymi ku niebu w geście modlitwy. Joshua Tree to roślina endemiczna, rosnąca jedynie w części Kalifornii, Utah, Arizony i Nevady. Generalnie obszar jej występowania pokrywa się z granicami pustyni Mojave.

Drzewa Jozuego są zimozielone, dobrze sobie radzą z upałem, jak i minusowymi temperaturami w zimie. W przetrwaniu pomagają im długie korzenie, sięgające nawet 9 metrów. Joshua Tree rośnie niezwykle wolno, dlatego też stopniowo aklimatyzuje się do surowego pustynnego klimatu.

W procesie rozmnażania drzewom Jozuego pomaga konkretny gatunek ćmy, który zapyla kwiaty. Kwitnienie przypada na luty, marzec i kwiecień, stanowi wtedy piękne widowisko. Kwiaty są duże, ciężkie, biało zielonkawe. Drzewo Jozuego rozmnaża się często poprzez odnogi. Taka mała roślinka rośnie przy boku rodzica, który wyraźnie się nim opiekuje, ponieważ rzuca mu cień i karmi go swoją wodą.

Joshua Tree rośnie na wysokość 12 metrów i może dożyć nawet do tysiąca lat. Z powodu zmian klimatycznych drzewo Jozuego jest gatunkiem zagrożonym, dlatego też jest pod ścisłą ochroną.


joshua tree
Kwiat drzewa Jozuego

Jak dojechać do parku Joshua Tree?

Park Joshua Tree ma 3 wjazdy: wschodni, północny i południowy. Wschodni i północny wjazd położony jest przy drodze numer 62, zaś południowy poprowadzony jest od autostrady numer 10. Najczęściej do Joshua Tree jedziemy z Los Angeles, dlatego też najwygodniejszy będzie dla nas wjazd od zachodu. Poza tym w tym rejonie znajduje się najwięcej parkowych atrakcji, a tym wjazdem będziemy mieć do nich najbliżej.


Jak poruszać się po parku Joshua Tree?

Po parku najwygodniej przemieszczać się własnym samochodem, ale w sezonie wiosennym i jesiennym park oferuje darmowy autobus. Samochód możemy zostawić w Twentynine Palms na parkingu pod Transit Center i Oasis Visitor Center. Wjazd autobusem do parku sprawia, że zwiedzamy park za darmo. W przypadku, gdy wjeżdżamy własnym samochodem, oplata wynosi 30 $ za wóz. Przypuszczam jednak, że każdy z Was zapewne zaopatrzy się w kartę America the Beautiful, pozwalającą na wjazdy do wszystkich parków narodowych bez opłat.

Ja osobiście nigdy nie zaobserwowałam w Joshua Tree żadnych problemów z parkowaniem, wręcz przeciwnie, zawsze były miejsca do wyboru. Byliśmy tu w miesiącu lutym, lipcu i we wrześniu.

Wszystkie informacje na temat parkowego autobusu wraz z przystankami i godzinami odjazdu znajdziecie tutaj:

https://www.nps.gov/jotr/planyourvisit/shuttle-buses.htm


joshua tree


Gdzie się zatrzymać?

Na terenie parku nie ma żadnych hoteli, ale jest ich sporo w miejscowości Twenty Nine Palms. Niektóre mają nawet bardzo przystępne ceny, a co najważniejsze, są położone obok wjazdu do parku. Ale ta lokalizacja ma jeszcze jedną zaletę, mianowicie następnego dnia szybko dotrzecie stąd na zwiedzanie Drogi 66.

Na terenie Joshua Tree jest 8 kempingów. Black Rock, Cottonwood, Indian Cove, Jumbo Rock to kempingi, które możemy rezerwować z półrocznym wyprzedzeniem. W miesiącach czerwiec – sierpień niektóre kempingi funkcjonują na zasadzie first come first served, ponieważ w tych upalnych miesiącach nie ma na nie zbyt wielu amatorów.

Tu zarezerwujesz kemping w parku Joshua Tree:

https://www.recreation.gov/

Kempingi Belle, Hidden Valley, Ryan i White Tank to kempingi first came first served.

Wszystkie kempingi w Joshua Tree są przepięknie położone, najczęściej w cieniu skał lub drzew. Każde pole namiotowe ma stół piknikowy i palenisko, część kempingów ma toalety. Ceny kempingów wahają się od 15$ do 20$. Niestety trzeba pamiętać, że w miesiącach letnich może tu być nie do wytrzymania z  powodu gorąca.

O udogodnieniach na poszczególnych kempingach przeczytacie tutaj:

https://www.nps.gov/jotr/planyourvisit/campgrounds.htm


joshua tree


Zwiedzamy park Joshua Tree

Parku Joshua Tree niestety nie da się zwiedzić w jeden dzień, potrzebne nam będą co najmniej dwa, a najlepiej trzy. Wiem, że jest to mało realne, gdyż plany podróży zazwyczaj są bardzo napięte. Przedstawię Wam zatem wszystkie atrakcje Joshua Tree, a Wy wybierzecie sobie te, które najbardziej przypadną Wam do gustu. Na koniec wpisu umieszczę moje rekomendacje na jeden dzień zwiedzania.


Keys View

Przy założeniu, że zwiedzanie Joshua Tree zaczniemy z rana, naszą pierwszą pozycją w planie będzie Keys View. Trzeba tu przyjechać rano, ponieważ po południu będziemy mieć widok pod słońce. Jeśli zaś jesteście amatorami zachodów słońca i potraficie sobie radzić z takim oświetleniem, to możecie przyjechać tu na koniec zwiedzania.

Z parkingu do punktu widokowego idziemy lekko pod górę utwardzoną ścieżką. Cała pętelka to 300 metrów do przejścia. Z góry będziemy mieć widok na dolinę Coachella, Salton Sea, szczyty gór Little San Bernardino oraz na miasto Palm Springs, a przede wszystkim na uskok San Andreas.

Uskok San Andreas ciągnie się przez 1200 kilometrów wybrzeżem Pacyfiku od Zatoki Kalifornijskiej aż za San Francisco. Uskok jest odpowiedzialny za wielkie trzęsienie ziemi, które w 1906 roku prawie doszczętnie zniszczyło to miasto. San Andreas co i raz potrząsa Kalifornią. Naukowcy twierdzą, że w każdej chwili może on spowodować trzęsienie ziemi porównywalne lub silniejsze od tego z 1906 roku. Już z samych filmów wiecie, jak to będzie wyglądało. 😉

Na Keys View niestety często niewiele można zobaczyć, ponieważ dolinę regularnie zasnuwa smog z rejonów Los Angeles.


joshua tree keys view


joshua tree keys view


joshua tree keys view
Keys View

Lost Horse Mine

Wracając z Keys View możemy skręcić w lewo w kierunku Lost Horse Mine. Ta bardzo dochodowa kopalnia złota powstała tu pod koniec XIX wieku. Tereny dzisiejszego parku zamieszkiwali wcześniej ranczerzy hodujący tutaj bydło. Okolice terroryzowała banda koniokradów pod wodzą niejakiego McHaney’a. Któregoś dnia szajka ukradła konie  pewnego ranchera. Ten wytropił koniokradów, ale jak słusznie podejrzewacie, nic u nich nie wskórał. Banda nie oddała mu koni i w krótkich, acz treściwych słowach kazała mu się wynosić. Ranczer niepocieszony ruszył w drogę powrotną, ale opatrzność nad nim czuwała, w drodze powrotnej znalazł żyłę złota. Kupił te kawałek ziemi a kopalnię nazwał Kopalnią Utraconego Konia – Lost Horse Mine. Kopalnia została zamknięta na początku XX wieku na skutek wyczerpania się złoża.


Cap Rock

Wracamy na drogę Park Blvd. Na skrzyżowaniu Keys View Rd i Park Blvd. znajduje się Cap Rock, olbrzymia granitowa skała z pomniejszymi skałkami wokół. Na szczycie Cap Rock znajduje się skalna czapeczka, której skała zawdzięcza swą nazwę. Można sobie wokół niej pospacerować, jest to też jedno z ulubionych miejsc wspinaczy, dlatego też macie dużą szansę obserwować tutaj amatorów tego sportu.

W czasie spaceru możecie natknąć się na skałę pokrytą graffiti, czasem leży przed nią ułożony z kamieni krzyż. To symboliczny grób muzyka Grama Parsonsa lidera grupy Flying Burito Brothers. Gram Parsons jak wielu muzyków z ery Dzieci Kwiatów przyjeżdżał do Joshua Tree w poszukiwaniu doświadczeń duchowych. Niestety pewnego dnia muzyk zagalopował się w poszukiwaniu owych doświadczeń i zmarł w motelu Joshua Tree Inn na skutek przedawkowania narkotyków. Dalej to już jest opowieść niczym gotowy scenariusz filmowy. Pijany menadżer muzyka wraz z równie pijanym kumplem wykradli z lotniska ciało Parsonsa gotowe do transportu z Los Angeles. Zawieźli je do parku Joshua Tree, przed Cap Rock otworzyli trumnę. Nalali do niej benzyny, podpalili i uciekli, ponieważ dostrzegli zbliżający się samochód.

Pozostaje pytanie, dlaczego panowie to zrobili, bo samo upojenie alkoholowe nie jest wytłumaczeniem rzeczonej fantazji. Otóż Parsons zażyczył sobie, by w razie śmierci jego prochy rozsypać w Joshua Tree, gdzie często bywał ze swym kumplem Keithem Richardsem z Rolling Stones.

O tej historii napisano kilka książek, a nawet nakręcono film pt. Grand Theft Parsons.

Może się jednak zdarzyć, że nie odnajdziecie tego miejsca, ponieważ NPS regularnie czyści skały z graffiti i usuwa pamiątki zostawione przez fanów muzyka.

Z parkingu przy Cap Rock możemy wyruszyć na Nature Trail, gdzie będziemy mogli zobaczyć rośliny typowe dla pustynnego klimatu. Uważajcie szczególnie na kaktus Silver Cholla, ponieważ jego igły zakończone są ostrymi haczykami, strasznie trudno je wyciągnąć lub usunąć z ubrania.


joshua tree cap rock


joshua tree cap rock


joshua tree cap rock
Cap Rock

Ryan Ranch

Ryan Ranch to bardzo fajny i krótki szlak do zrujnowanego rancza rodziny Ryanów. Jepp i Tom Ryan przybyli na tereny dzisiejszego parku z Montany pod koniec XIX wieku. Przy strumieniu zbudowali ogromny jak na owe czasy dom, który miał aż 6 pokoi. Mogli sobie na to pozwolić, ponieważ należeli do ludzi majętnych. Mieli nie tylko liczne stada bydła, ale przede wszystkim byli współwłaścicielami wspomnianej już kopalni Lost Horse Mine. Ranczo było zamieszkałe do lat 30. XX wieku. I stało tak sobie będąc świadectwem tamtych czasów, dopóki jakiś idiota nie podłożył pod nie ognia w 1978 roku. Ranczo spłonęło prawie w całości, pozostały jedynie ceglane ściany.

Ale te ściany w połączeniu ze skałami i drzewami Jozuego robią duże wrażenie. Dla mnie to jedna z bardziej malowniczych ruinek, jakie widziałam w życiu. W pobliżu rancza znajduje się mały cmentarzyk, uważne oko dostrzeże na pobliskich skałach indiańskie petroglify.

Szlak do Ryan Ranch to 1,6 km w obie strony. Idziemy sobie prostą ścieżką przez pustynię mijając drzewa Jozuego i piękne skały. Szczególnie interesująca jest Headstone Rock, jest ona jednym z ulubionych miejsc wspinaczy.


joshua tree ryan ranch


joshua tree ryan ranch
Ryan Ranch

joshua tree ryan ranch
Headstone Rock

Hall of Horrors

Jadąc dalej drogą Park Blvd. docieramy do Hall of Horrors. Parking znajduje się milę dalej po prawej stronie. Hall of Horrors to przede wszystkim mekka wspinaczy, ale i nie wspinacze znajdą tu dla siebie coś ciekawego. Skały układają się tutaj tworząc wąskie korytarze, przypominające kaniony szczelinowe. By dostać się do owych korytarzy trzeba się wspiąć  prawie na sam szczyt ostatniej z trzech skał Hall of Horrors. Możemy tutaj przemieszczać się wąskimi kanionami, ale jest to dosyć horrorystyczne przeżycie, ponieważ nad naszymi głowami wiszą wielkie głazy. Kamienie zaklinowały się między ścianami kanionu i chociaż wątpię, by miały szanse spać nam na głowę, to spacerując pod nimi można poczuć się nieswojo.


joshua tree hall of horrors


joshua tree hall of horrors
Skałki przy Hall of Horrors

CZYTAJ DALEJ:

16 komentarzy

  1. Dorota, jak zwykle wspaniały i wyczerpujący opis Joshua Park. Mieszkam niedaleko ( w Palm Springs) i byłam w tym parku 4-5 razy. Myślałam ze coś wiem ale twój opis poszerzył moja wiedzę.
    Właśnie zapowiadają deszcze i po nich chcemy tam znowu jechać. Odwiedzajac JP i inne narodowe parki jestem na kolanach przed wizjonerami jak prez. Ted Roosevelt , Eisenhower i inni. Gdyby nie ich decyzje prawne to by nie było Joshua Park i innych NP.
    W 1900’s-1930’s ludzie zdecydowali ze Joshua tree są wspaniałe do ognisk i kominków. Zaczęto wycinanie. Wcześniej użyto to miejsce jako pastwisko dla krów itd
    Duze dzieki za wyjątkowo wspaniałe zdjęcia i opis.

    1. Wielkie dzięki za tyle miłych słów! 🙂 Parki narodowe to w ogóle fenomen USA, tu narodziła się ta idea dzięki ludziom z wielkim poczuciem wspólnoty i umiłowaniem przyrody, takim jak właśnie Roosevelt. To smutne, że drzewa Jozuego zagrożone są wyginięciem, ale niestety coraz więcej ich usycha i straszy na prerii. Ja park Joshua Tree uwielbiam, może dlatego, że było to jedno z pierwszych miejsc, które odwiedziłam w USA z moimi małymi dziećmi. Zawsze miały tutaj mnóstwo frajdy. 🙂

  2. Wczoraj odwiedziliśmy po raz, chyba, 5ty JOshua Tree NP. Po ostatnich deszczach sporo dzikich kwiatów, zielonkawo , coś czego nigdy nie widziałam wcześniej . Mimo government shutdown, czysto, zorganizowanie, rangers tu i tam. Jedyna roznica … wjazd za darmo.

    1. Widzę, że też jesteś miłośniczką tego parku tak jak ja! 🙂 Super, że udało Ci się zobaczyć kwitnącą pustynię.
      To dobrze, że park już funkcjonuje normalnie. Rangersi i wolontariusze posprzątali, niech już tak zostanie. 🙂 No i liczę, że shutdown wkrótce się skończy, bo czekam na mój permit w Canyonlands. 🙂

  3. Będziemy jechać pod koniec czerwca z LA do Las Vegas. Myślałem, by zajrzeć do tego parku – ale czy jest sens jeżeli mogę na to przeznaczyć tak z 2 max 3 godziny?
    Myślałem, by jechać od strony płn-zach i wyjechać na północy.

    https://www.google.com/maps/dir/Joshua+Tree+National+Park+Visitor+Center,+6554+Park+Blvd,+Joshua+Tree,+CA+92252,+Stany+Zjednoczone/33.9893896,-116.1570628/34.1359077,-116.0367993/@34.0626427,-116.3076211,11z/data=!3m1!4b1!4m10!4m9!1m5!1m1!1s0x80daa20613db7533:0xad6c5ef2ba8d8b24!2m2!1d-116.3155838!2d34.1339261!1m0!1m0!3e0

    1. Dokładnie tak najlepiej pojechać. Możecie sobie wtedy zrobić spacer po Hidden Valley, zobaczyć Skull Rock i Jumbo Rocks. Pewnie do Keys View też zdążycie. Park jest tak piękny, że warto nawet na 2-3 godziny. 🙂

  4. Dorota! Wczoraj znalazłam Twoją stronę i zaczytuję się po kolei we wpisach. Jestem pod wielkim wrażeniem!!! Dziękuję za te wszystkie dokładne informacje – to ogromne wsparcie w planowaniu własnej wyprawy! Joshua Tree to również punkt na naszej trasie, niestety też tylko kilka godzin na niego mamy ale dzięki Twoim wskazówkom wiem jak sobie ten czas w parku zaplanować. Mam tylko nadzieję że się nie rozpłyniemy od upału, planujemy być w JP na początku lipca… Mam pytanie, czy park jest zamykany na noc? Chcemy spędzić w nim kilka godzin popołudniowych do zachodu słońca. Jaki punkt poleciłabyś na oglądanie zachodu?

    1. Bardzo serdecznie dziękuję za taki pozytywny komentarz! 🙂
      W Joshua w lipcu rzeczywiście jest bardzo gorąco, ale wszystkie największe atrakcje położone są blisko drogi i nie wymagają długich spacerów, zatem park, nawet latem dość przyjemnie się zwiedza. Park jest otwarty całą dobę, można zostać ile się chce. Do oglądania zachodu słońca polecam Keys View, raz że wysoko, a dwa, że jest ładnie oświetlony już od popołudnia. 🙂

    1. Przepraszam za opóźnioną odpowiedź, ale byliśmy miesiąc na wyprawie. Shuttle jeździ od 1 listopada do końca maja, ale to program pilotażowy, daty mogą się zmieniać, dlatego warto każdorazowo sprawdzać na stronie parku. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *