Sedona – miasto wśród czerwonych skał

 

Bell Rock

Bell Rock to drugi najpopularniejszy szczyt i ponoć najmocniejszy vorteks w Sedonie.

Do Bell Rock dojedziecie, podobnie jak do Cathedral Rock, drogą 179. Bell Rock ma dwa parkingi. Pierwszy – East Parking (Courthouse Vista) znajdziecie po 3,6 mili od skrętu w 89 A, drugi – South Parking (Courthouse Loop South Trailhead) milę dalej. Oba będą po lewej stronie. Na parkingu obowiązuje Red Rock Pass (5$) lub Annual Pass.

W zależności od tego, na którym parkingu zostawimy samochód, podejdziemy do Bell Rock od innej strony. Po fajne zdjęcia polecam stanąć na południowym parkingu, bo z tego kierunku skała najlepiej się prezentuje. Można stąd też zrobić pętelkę wokół Bell Rock, która ma 3,6 mili. Myślę, że to jednak strata czasu, wystarczy nieco podejść do Bell Rock po lepsze zdjęcia.

Jeśli zaś chcemy odwiedzić vorteks, to warto zatrzymać się na północnym parkingu. Vorteks znajduje się na północnym zboczu. Z parkingu ruszamy szlakiem Bell Rock Trail, który doprowadzi nas do Bell Rock Pathway. Z tego miejsca możemy rozpocząć wspinaczkę na Bell Rock. Jeśli naszym celem jest vorteks, to idziemy dalej, aż do skrzyżowania z Phone Trail. Tutaj po lewej stronie pojawia się kosze z kamieniami wyznaczające drogę do vorteksu. Teraz szlak poprowadzi nas w górę. Radzę liczyć te kosze, bo to ułatwi nam znalezienie vorteksu. Przy dziesiątym koszu skręcamy w prawo, jeszcze tylko kilka kroków i docieramy do vorteksu zwanego Meditation Perch. Cały szlak to około mili.

 

bell rock sedona
Bell Rock

 

Devil’s Bridge

Devil’s Bridge to kolejny niezwykle popularny szlak w Sedonie. Na parkingu wymagany jest Red Rock Pass lub Annual Pass.

Dojazd na parking: z drogi 89A skręcamy w Dry Creek Rd., a następnie w prawo w Vultee Arch Rd. Ta droga doprowadzi nas do parkingu. Parking jest niezwykle mały jak na tak wielką popularność szlaku, dlatego też w ciągu dnia trudno znaleźć na nim miejsce. My kiedyś krążyliśmy 50 minut, ale niestety nie udało nam sie zaparkować. Następnym razem byliśmy tu już skoro świt i dopiero wtedy udało nam się znaleźć miejsce parkingowe.

Do Devil’s Bridge możemy się dostać na trzy sposoby. Pierwszy, chyba najbardziej optymalny, to zostawić samochód na w/w parkingu i udać się szlakiem Chuck Wagon Trail, który doprowadzi nas do drogi Vultee Arch Rd. Z niej skręcamy w prawo w Devil’s Bridge Trail, który doprowadzi nas bezpośrednio do łuku. Wszystko jest bardzo dobrze oznakowane. Ta wędrówka to nieco poniżej 6 mil.

Druga możliwość rozwiązująca kłopoty z parkingiem to przejechać drogą Vultee Arch Rd. aż do szlaku do Devils Bridge. Do tego wariantu będziemy potrzebować samochodu z wysokim zawieszeniem, ponieważ droga jest terenowa. Na tej drodze zarabiają firmy turystyczne podwożąc ludzi do szlaku. Oczywiście droga jest reklamowana jako masakryczna. My daliśmy się na to nabrać i wyruszyliśmy szlakiem Chuck Wagon Trail. Wracając tą drogą z powrotem mogliśmy stwierdzić empirycznie, że spokojnie przejedzie nią każdy samochód z wysokim zawieszeniem. Jeśli zdecydujecie się na jazdę tą drogą, wtedy czekają Was jedynie 2 mile do przejścia.

Przejście drogą Vultee Arch Rd. na piechotę jest trzecim wariantem. Przy tym rozwiązaniu musimy przejść 4,5 mili. Pomimo że dystans jest krótszy niż wędrówka Chuck Wagon Trail to jednak spaceru ta drogą nie polecam. My byliśmy na niej ustawicznie obkurzani przez jeżdżące tędy jeepy z firm turystycznych. Do tego ich kierowcy z lubością spychali nas z drogi. Chociaż szlak przez Chuck Wagen Trail jest dłuższy, ale jest nieporównywalni ładniejszy i przyjemniejszy niż marsz drogą.

devil's bridge sedona
Devil’s Brigde

 

Chapel of the Holy Cross

Z Bell Rock będziemy mieć już niedaleko do Chapel of the Holy Cross. Kaplicy zaliczana jest do arcydzieł światowej architektury, uhonorowana licznymi nagrodami za jej piękno i uniwersalizm. Kaplica została ukończona w 1956 i od razu została okrzyknięta jednym z siedmiu cudów Arizony, jakie stworzył człowiek.

Kaplica powstała z inicjatywy artystki Margurite Brunswig Staude, żarliwej katoliczki. Margurite pochodziła z bogatej rodziny, w dzieciństwie dużo podróżowała po Europie. Jej wielkim marzeniem była budowa kościoła odzwierciedlającego formę krzyża. Ponieważ fundusze na kościół nie stanowiły problemu, a rodzice podarowali pod budowę ziemię w Los Angeles wydawało się, że nic nie stoi na przeszkodzie. Niestety z niewiadomych względów na budowę nie zgodził się arcybiskup Los Angeles

Po ślubie Margurite zamieszkała w Sedonie. Gdy zmarli jej rodzice pomysł budowy kościoła powrócił. W czasie lotu samolotem wypatrzyła piękne miejsce na skale dla swojej kaplicy. Ta ziemia należała jednak do państwa, ale po wstawiennictwie senatora z Arizony Barry’ego Goldwatera (późniejszego kandydata na prezydenta) Margurite dostała pozwolenie na budowę.

Kaplica jest katolicka, ale wolą Margurite było, by nie odbywały się tu msze i by każde wyznanie znalazło tu miejsce na spotkanie z Bogiem.

Ponieważ nie ma tu nabożeństw (co poniedziałek odbywa się wspólna modlitwa)  kaplicę można zwiedzać non stop w godzinach jej otwarcia między 9 rano a 5 po południu.

Adres kaplicy to 780 Chapel Rd. Niestety tu również będziemy mieć problem z parkowaniem. Pierwszy parking jest na dole pod kaplicą, ma kilkanaście miejsc. Jeśli tu zaparkujemy, musimy podejść kilkaset metrów stromo w górę. Na górze, bliżej kaplicy jest ponad 20 miejsc. Ale bardzo trudno się tu manewruje, bo jest wąsko, manewry dodatkowo utrudniają źle zaparkowane samochody.

Warto odwiedzić Chapel of the Holy Cross chociażby z tego powodu, że będziemy mieć stąd wspaniały widok na Sedonę, w tym na Cathedral Rock.

 

chapel of the holy cross sedona
Chapel of the Holy Cross
chapel of the holy cross sedona
Wnętrze kaplicy

 

Boynton Canyon i Boynton Canyon Vortex Trail

Boynton Canyon to kolejny vorteks Sedony, a przy okazji to bardzo piękny szlak wśród czerwonych skał. Po drodze możemy zobaczyć indiańskie ruiny. Potrzebny nam tu będzie Red Rock Pass lub Annual Pass.

Dojazd do szlaku: z drogi 89A skręcamy w Dry Creek Rd., a następnie w Boyton Canyon Rd.. Parking będzie po 1,7 mili po prawej stronie przed wjazdem do Enchantment Resort.

Jeśli chcemy przejść się tylko do vorteksu, czeka nas w sumie 1,3 mili spaceru. Najpierw idziemy szlakiem Boyton Canyon, a potem Boyton Vista. Po ok 0,6 mili zobaczycie wysokie skalne wieże, to tutaj, między nimi,  znajduje się vorteks.

Po powrocie z vorteksu możecie dalej iść szlakiem Boyton Canyon do indiańskich ruin, a potem do rewelacyjnego punktu widokowego na końcu szlaku. Cała wędrówka to ok. 6 mil. Kanion jest bardzo piękny, jest tu dużo drzew i sporo cienia.

 

Airport Mesa Loop i Vortex Trail

Pora na czwarty vorteks w rejonie miasta Sedona. Znajduje się on koło tutejszego lotniska. Tak jak w przypadku Boynton Canyon możemy udać się tylko do vorteksu lub zrobić cały Airport Mesa Loop.

Dojazd do szlaku: z drogi 89A skręcamy w Airport Rd., po ok. 0,5 mili znajdziecie parking po lewej stronie. Jest na nim miejsce na 10 samochodów. Za parking zapłacimy tu 3 $.

Do vorteksu dojdziemy błyskawicznie, bo dzieli nas od niego zaledwie 0,1 mili. Z parkingu idziemy najpierw Airport Mesa Loop Trail, po czym przy znaku “Overlook Point” skręcamy w lewo. Vorteks będzie po prawej stronie na szczycie niewielkiego wzniesienia.

Wracając możemy przejść się szlakiem Airport Mesa Loop Trail, który ma ok. 4 mil. Moim zdaniem nie warto robić całego szlaku, ale dobrym pomysłem jest przejść się przynajmniej wschodnim fragmentem pętelki. Będziemy mieć stąd wspaniały widok na Twin Buttes i Cathedral Rock. Airport Mesa Loop Trail to jedno z najlepszych miejsc do oglądania zachodu słońca.

 

sedona
Airport Mesa Loop

 

Long Canyon Trail

Long Canyon to dosyć prosty szlak w otoczeniu czerwonych skał. W dużej mierze idzie się wśród drzew, ja czułam się tutaj trochę jak w parku. A przede wszystkim nie ma tu zwyczajowych dla rejonów miasta Sedona tłumów. A chociaż miejsc do parkowania jest mało, nie mieliśmy tu problemu z zostawieniem samochodu, a byliśmy tutaj dwa razy.

Na tym szlaku znajduje się jedno z najpiękniejszych miejsc w Sedonie, mianowicie Grota Narodzin. Grota ta to święte miejsce Indian, to do tej groty przychodziły Indianki, by urodzić dziecko. Poszczególne plemiona wierzyły, że z tej groty pierwsi ludzie wyszli na świat z wnętrza ziemi. Grota jest po prostu gigantyczna i ma bardzo strome ściany, dlatego też nie udało nam się tutaj zrobić żadnego sensownego zdjęcia. Dopiero po powrocie przeczytałam, że ludzie robią tu kilka zdjęć i komputerowo składają w jedno. Ryzykując życiem i sprzętem trochę się jednak na te ściany powspinaliśmy. Zdjęciom to jednak nie pomogło, ale z góry wypatrzyliśmy jedno z Medicine Wheels tak skrzętnie ukrywanych w Sedonie, których lokalizacji nikt nie chce zdradzić. Uszczęśliwieni natychmiast tam pognaliśmy. Wokół okręgu ustawione były prowizoryczne kamienne ławeczki, widać, że wciąż odbywają się tutaj obrzędy.

Cały szlak ma 7 mil w obie strony, ale nie ma konieczności iść aż tyle. Dla mnie to fajna propozycja na wieczorny spacer.

Dojazd do szlaku: z drogi 89 A skręcamy w Dry Creek Rd., a następnie po ok. 3 milach skręcamy w prawo w Long Canyon Rd. Po ok. 0,6 mili znajdziemy gruntową zatoczkę po lewej stronie.

 

sedona
Grota przy Long Canyon Trail
sedona
Medicine Wheel

 

Soldier Pass Trail

To jeden z moich ulubionych szlaków w Sedonie. Przy szlaku jest parking tylko na 14 samochodów otwierany o godzinie 8 rano i zamykany o 18-tej po południu. Na szlaku możemy zatem być tylko w tych widełkach czasowych. Radzę być tu równo o ósmej. My przyjechaliśmy tu w deszczowy dzień i o 8:20 nie było już wolnych miejsc pomimo padającego deszczu.

Dojazd do szlaku: z drogi 89A skręcamy w Soldier Pass Rd., po 1,5 mili skręcamy w Rim Shadows Rd. Parking będzie po 0,25 mili po lewej stronie.

Pierwszą atrakcją na szlaku jest Devil’s Kitchen. To wciąż aktywny lej krasowy, ostatnio ziemia zapadła się tu w 1989 roku. Lej pojawił sie najprawdopodobniej w 1880 roku. Ówcześni mieszkańcy miasta Sedona opisywali nieziemski huk jaki towarzyszył pojawieniu się tej dziury w ziemi, a pył zasnuwał całe niebo do wieczora niczym gesty dym. Dziura jak to dziura, nie wygląda jakoś szczególnie porywająco, ale skoro jest po drodze, to warto tu zajrzeć. Nie należy jednak za bardzo zbliżać się do jej brzegów, ponieważ grunt jest tu wysoce niestabilny.

Kilkaset metrów dalej na naszej drodze pojawią się Seven Secret Pools, 7 baseników z wodą następujących jeden po drugim w równym rządku. To jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Sedonie, bardzo fotogeniczne.

Najciekawszym punktem na szlaku jest niesamowita jaskinia. Jaskinia ma niebywały kształt, jest jakby tunelem wydrążonym w skale, który jest zakończony łukiem skalnym i oknem. Tunel ma pęknięcie u góry i u dołu, a po obu jego stronach znajdują się skalne półki. Wszystko razem robi nieziemskie wręcz wrażenie, którego nie odda żadne zdjęcie.

 

devil's kitchen sedona
Devil’s Kitchen
seven sacred pools sedona
Seven Sacred Pools
sedona
Jaskinia przy szlaku Soldier Pass

 

CZYTAJ DALEJ:

14 komentarzy

  1. Cześć. Artykuł fajny choć troszkę długi. Ja w sprawie korków a Sedonie 😀. Byłem w zeszłym roku 3 X ( raz nawet w sobotę ) i żadnych korków nie było, bylo pare „ spowolnień „ ale jechałem normalnie, tzn. Według speedu. Polecam Sedone. Naprawdę super miasto. Pozdrawiam ze słonecznej Arizony. Marek.

    1. Dziękuję! 🙂 Tak się akurat składa, że to chyba mój najkrótszy artykuł. 😉
      Oczywiście zdarza się, że w Sedonie nic się nie korkuje, na ostatnim wyjeździe też nie mieliśmy korków, ale kilka poprzednich to momentami była masakra, więcej w samochodzie jak na szlaku. Sedona jest przepiękna, to obowiązkowy punkt zwiedzania Arizony. 🙂

  2. Krótkich artykułów w necie jest od merta, bo przecież klikalność to podstawa a po co się wysilać. Jak dobrze więc, że można czasami znaleźć takie obszerne kompendium wiedzy jak ten blog. Podziwiam pracowitość, wiedzę i zapał autorki oraz to, że nie ulega pokusie zrobienia z takiego posta jak ten 10 postów jak to jest u wielu innych. Zdjęcia są bajeczne.

    1. Bardzo serdecznie dziękuję! Tak, wiem, że krótki artykuł, a w zasadzie wyliczanka “10 rzeczy…” najlepiej się sprzedaje, ale jakoś nie bardzo mam ochotę, by iść tą drogą. W każdym parku staram się opisać wszystkie szlaki, a jeśli na jakimś nie byłam, to wspomnieć, że jest. Są parki, w których byłam na każdym szlaku, stąd i materiału do opisywania dużo, choc staram się zawsze robić jakieś kompendium. 🙂

  3. Witam Pani Doroto !
    To najlepszy blog o zachodzie USA na jaki trafilam!
    Zaczelismy planowac wyjazd na 6-7 tygodni na wiosne 2021, wstepnie wedlug Pani przykladowej trasy. Bedziemy podrozowac z malymi dziecmi dlatego chcemy tez dac sobie wiecej czasu i troche “spowolnic” cala wyprawe, w niektorych parkach zostaniemy nie jeden, a dwa lub trzy dni, moze na sam koniec jakis relaks na plazy, na razie planowanie jest jeszcze w powijakach, na pewno bede tu wiele razy pisac i pytac o rozne rzecza 😉

    A wiec moje pierwsze pytanie :
    Czy na Sedone warto zaplanowac 2 dni ? Nie wiem czy ma to sens, jesli zaplanujemy nocleg we Flagstaff i bedzie trzeba tak czy siak 2 dni pod rzad przebijac sie przez korki itd ? Moze lepiej zobaczyc ile damy rade w jeden dzien i ruszac dalej ?

    1. Przepraszam za opóźnioną odpowiedź, ale byliśmy miesiąc na wyprawie i nie mogłam odbierać maili.
      Bardzo serdecznie dziękuję za miłe słowa! 🙂 Na Sedonę zdecydowanie warto przeznaczyć 2 dni, a mieszkanie we Flagstaff nie jest złym pomysłem, kilka razy zwiedzaliśmy Sedonę w takim wariancie. Mieszkanie w samej Sedonie niewiele pomoże, bo korki, jeśli są, to w centrum miasta i wypad do głównych atrakcji nie pozwoli nam ich uniknąć. Wariant 2 dni w Sedonie plus nocleg we Flagstaff jest dobry. 🙂

  4. Hej! Bardzo dobrze, że artykuł jest długi i dokładny – takich bardzo brakuje w internecie. Jasne, fajnie jest pooglądać czyjeś ładne fotki i poczytać w 3 zdaniach o zachwytach ale to, co jest potrzebne, to rzetelna informacja właśnie o parkingach, o korkach, opisy tras itp. Żałuję, że trafiłam tu tak późno, bo w moim naiwnym wyobrażeniu osoby, która nigdy nie była w USA, byłam przekonana że będziemy tam sami a auto zaparkujemy gdzie popadnie i ruszymy przed siebie 😀 teraz przynajmniej wiem na co się przygotować, chociaż i tak mamy w Sedonie tylko popołudnie i wieczór a planów już nagiąć nie damy rady 🙁

    1. Bardzo serdecznie dziękuję, bardzo mi miło, tym bardziej, że wiem, że wpisy typu “10 rzeczy, miejsc, plaż…” najlepiej się “sprzedają” 😉
      Przy tak krótkim czasie polecam wybrać się popołudniu do Devils Bridge, tak po 4-5 pm może już nie być tak wielkiego kłopotu z parkingiem. A na zachód słońca wybrałabym się na Cathedral Rock, to naprawdę niesamowite przeżycie. Proszę tylko zabrać latarki, bo pod koniec szlaku może być już dosyć ciemno, ale końcowa jest akurat najprostsza. Życzę wspanialej wyprawy i pozdrawiam serdecznie. 🙂

  5. Jestem właśnie w trakcie planowania podróży po Stanach i w poszukiwaniu informacji trafiłam na Pani blog – jestem pod wrażeniem. 🙂 Zupełnie zaczytałam się w Pani opowieściach! Przedstawia Pani bardzo konkretne i dokładne informacje, a jednocześnie wplata wiele ciekawostek. Skarbnica wiedzy o Stanach dla ludzi, którzy nie jadą tylko po to, żeby “odhaczyć”. 🙂 I proszę nie słuchać komentarzy, że za długo – wręcz przeciwnie, bardzo przyjemnie się czyta! My zaczynamy równo za miesiąc z LA (podróż-wyzwanie, bo z 9 miesięcznym człowiekiem 😉 ). Dziękuję i pozdrawiam!

    1. Bardzo serdecznie dziękuję za taki wspaniały komentarz! 🙂 Naprawdę dobrze wiedzieć, że to, co piszę się przydaje i że stok to czyta. 😉
      Życzę Państwu wspaniałej podróży! Szczególnie pozdrawiam 9-miesięcznego człowieka, ma bardzo fajnych rodziców skoro zabierają go na tak niezwykłą wyprawę! 🙂

  6. Dzien dobry, planujemy wypad to Phoenix koncem listopada i na pewno chcialabym zoabczyc Sedone. Bedziemy podrozowac z 15 miesiecznym synkiem plus ja bede juz z zaawansowanej ciazy 😀 moje pytanie wiec – jakie miejsca polecilaby Pani do zwiedzenia z takim skladzie? Dobrze byloby zeby przynajmniej czesciowo mozna bylo dojechac wozkiem dzieciecym, bo tylko maz bedzie tragazem. Dziekuje i pozdrawiam! Justyna

    1. Na pewno mogłabym polecić Bell Rock Trail, duży odcinek można pokonać wózkiem. Warto wybrać się też do Chapel of the Holy Cross, cała droga jest asfaltowa, a widoki na Sedonę znakomite. Poleciłabym jeszcze Crescent Moon Picnic Area, jest stąd świetny widok na Cathedral Rock. Można z tego miejsca dotrzeć do słynnego vortexu przy Buddah Beach. To najłatwiej dostępny vortex w Sedonie i do tego bardzo malowniczy. 🙂

    1. Bardzo serdecznie dziękuję! 🙂 Sedona ma mnóstwo do zaoferowania, szczególnie gdy zdecydujemy się na mniej “turystyczne” szlaki. A jest ich wbrew pozorom sporo, byliśmy mocno zdziwieni, że w niektórych miejscach w tej zatłoczonej Sedonie byliśmy zupełnie sami. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *